Zamknij

Nawalny pamięta wydarzenia sprzed otrucia? Rzeczniczka opozycjonisty komentuje

Magdalena Barszczak
10.09.2020 12:18
Aleksiej Nawalny
fot. AP/Associated Press/East News

Aleksiej Nawalny całkowicie odzyskał przytomność i przypomniał sobie wydarzenia sprzed otrucia nowiczokiem - podały w czwartek rosyjski portal Insider, grupa śledcza Bellingcat i niemiecki tygodnik „Spiegel”. Emocje ostudziła rzeczniczka, twierdząc, że doniesienia mediów są przesadzone.

Stan Aleksieja Nawalnego "jest lepszy, niż można było oczekiwać w takiej sytuacji" - podał w czwartek Insider. Według portalu opozycjonista w ocenie lekarzy "psychicznie doszedł do siebie niemal zupełnie, a fizycznie będzie w stanie odzyskać siły w około 90 procentach". Z kolei Tygodnik "Spiegel" poinformował, że Nawalny może mówić.

Insider poinformował także, że w berlińskiej klinice Charite wzmocniono ochronę. "Teraz, gdy stało się jasne, że Nawalny odzyskał pamięć, jest on bardziej zagrożony" - podano. Według relacji portalu lekarze pozwolili na odwiedziny, ale goście muszą przejść przez trzy kordony ochroniarzy. Do tej pory do sali Nawalnego mogła wejść tylko jego żona i lekarze.

Powołując się na źródła, Insider podał, że niemieckie służby specjalne przygotowują się nie tylko na fizyczne zagrożenie dla Nawalnego, ale i do "burzy dezinformacji", w tym do prób zdyskredytowania szpitala Charite.

Zobacz także

Nawalny mówi i pamięta wydarzenia sprzed otrucia? Rzeczniczka opozycjonisty studzi emocje

Do doniesień mediów odniosła się w czwartek rzeczniczka Aleksieja Nawalnego Kira Jarmysz. Oświadczyła, że doniesienia portalu Insider o stanie zdrowia opozycjonisty są "znacznie przesadzone". Oceniła, że artykuł Insidera, grupy śledczej Bellingcat i niemieckiego tygodnika „Spiegel” zawiera nieścisłości. "O tym, że Aleksiej odzyskuje przytomność i reaguje na otoczenie informowaliśmy już w poniedziałek. Ogółem artykuł jest znacznie przesadzony i zawiera wiele nieścisłości" - powiedziała Jarmysz

Współpracownik opozycjonisty, Leonid Wołkow oznajmił z kolei, że chciałby, aby doniesienia "Spiegla" były prawdą. "Niestety, w artykule tym jest mnóstwo błędów faktograficznych" - powiedział Wołkow. Nie podał przykładów.

Agencja RIA Nowosti przekazała krótko po tym, że uzyskała komentarz policji w Berlinie, która oświadczyła, że nie wie, skąd pojawiły się dane o wzmocnieniu środków bezpieczeństwa wokół Nawalnego.

Zobacz także

Pompeo: Nawalnego próbowali otruć urzędnicy rosyjskiego rządu

W środę w Waszyngtonie amerykański sekretarz stanu Mike Pompeo przekazał, że próba otrucia rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego została prawdopodobnie zaaranżowana przez "wysokich rangą urzędników" rosyjskiego rządu.

"Kiedy ludzie widzą próbę otrucia dysydenta i domyślają się, że zorganizowali to wysocy rangą urzędnicy rosyjscy, to myślę, że nie jest to dobre dla narodu rosyjskiego” - powiedział Pompeo. Podkreślił, że Waszyngton i wszyscy jego europejscy sojusznicy chcą, aby Rosja „wobec osób odpowiedzialnych za to wyciągnęła konsekwencje".

Pompeo dodał, że Amerykanie będą próbowali we własnym zakresie zidentyfikować sprawców ataku na Nawalnego. „To jest coś, czemu będziemy się przyglądać, oceniać i upewniać się, że robimy to, co musimy zrobić, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że coś takiego się powtórzy” - wyjaśnił Pompeo.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP