Zamknij

Bez kolejnego zawieszenia broni między Armenią a Azerbejdżanem

31.10.2020 03:55
Konflikt o Górski Karabach
fot. PAP/EPA/AZERBAIJAN DEFENCE MINISTRY / HANDOUT

Armenia i Azerbejdżan nie zobowiązały się do nowego zawieszenia broni w wojnie o Górny Karabach podczas negocjacji w piątek w Genewie. Zgodzili się, że nie będą atakować ludności cywilnej i wymienią jeńców.

Minister spraw zagranicznych Armenii Zohrab Mnatsakanian i jego azerbejdżański odpowiednik Djeyhoun Bairamov spotkali się w piątek w Genewie z inicjatywy Mińskiej Grupy OBWE- utworzonej w 1992 roku przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie OBWE w celu rozwiązania konfliktu azersko-ormiańskiego w rejonie Górskiego Karabachu. Krajami przewodzącymi Grupy Mińskiej OBWE są: Rosja, Francja i Stany Zjednoczone.

Jak dotąd żaden z trzech uzgodnionych przez obie strony rozejmów pod auspicjami Moskwy, Paryża i Waszyngtonu nie przetrwał więcej niż kilka godzin i nie osłabił intensywności walk. Konflikt o Górski Karabach - położony w granicach Azerbejdżanu region okupowany przez Ormian wraz z siedmioma innymi azerskimi prowincjami - trwa od lat 80. Obecne walki są najcięższymi od podpisanego w 1994 r. zawieszenia broni.

Nowe ustalenia w sprawie konfliktu

Ministrowie „zgodzili się na podjęcie szeregu działań w trybie pilnym”. Przede wszystkim: „celowo nie atakować ludności cywilnej i celów pozamilitarnych, działać zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym”- oświadczyli mediatorzy. Strony będą „aktywnie angażować się w odzyskiwanie i wymianę ciał poległych na polu bitwy”. Strony zobowiązały się również w ciągu tygodnia dostarczyć Czerwonemu Krzyżowi listy jeńców wojennych, „aby umożliwić do nich dostęp i z myślą o przyszłej wymianie”.

Konflikt o Górski Karabach

Górski Karabach odłączył się od Azerbejdżanu w latach 90-tych po wojnie, która pochłonęła 30 000 istnień ludzkich i wysiedliła setki tysięcy.

Niepodległość Górnego Karabachu, wspieranego gospodarczo i militarnie przez Erewan, nie została uznana ani przez społeczność międzynarodową, ani nawet przez Armenię. Od 27 września siły azerbejdżańskie i wspierane przez Erewan wojska Górskiego Karabachu ponownie walczą. Jak dotąd trzy humanitarne próby zawieszenia broni zostały przerwane. Według częściowych raportów w tych starciach zginęło ponad 1 250 osób, w tym ponad 130 cywilów. Prezydent Rosji Władimir Putin, którego kraj pełnił funkcję arbitra w regionie, powiedział w ubiegłym tygodniu, że liczba ofiar śmiertelnych zbliżyła się do 5000.

RadioZET.pl/PAP