Zamknij

Bojówkarze z Rosji sieją chaos na Białorusi. Powtórka manewru z Majdanu?

30.07.2020 13:07
Alaksandr Łukaszenka
fot. PAP/EPA/NIKOLAI PETROV / POOL

Służby Białorusi zatrzymały 32 rosyjskich bojówkarzy z tzw. grupy Wagnera, destabilizujących sytuację w tym kraju. Prezydent Alaksandr Łukaszenka domaga się od Rosji wyjaśnień, a jego rywale w wyborach prezydenckich twierdzą, że w Pskowie przy granicy tworzą się kolejne grupy bojowników, przygotowywanych na interwencję u sąsiadów.

Białoruś staje w obliczu coraz większego kryzysu państwowego. Rośnie napięcie strony społecznej przed wyborami prezydenckimi. Prezydent Łukaszenka zaostrzył kurs wobec kontrkandydatów.

W kraju dochodzi do coraz częstszych protestów. Z jednej strony silnie wybrzmiewa społeczny wyraz frustracji wobec reżimu. Z drugiej, pojawiły się informacje o zewnętrznej ingerencji - prowokacji rosyjskich bojówek. Serwis Euractiv.pl przekazał, że białoruska KGB zatrzymała ponad 200 mężczyzn, którzy – jak podaje państwowa agencja informacyjna Biełta, mieli destabilizować sytuację podczas kampanii wyborczej.

Rosyjskie bojówki doprowadzają do chaosu na Białorusi. Chcą powtórki z Majdanu?

Zobacz także

Opozycyjni kandydaci na prezydenta obawiają się szeroko zakrojonej interwencji, wykraczającej poza wiece. - Sekretarz Rady Bezpieczeństwa poinformował nas, że pod Pskowem tworzą się dwie grupy bojowników, przygotowywane do wkroczenia na Białoruś – powiedział agencji Interfax Zachód Andrej Dzmitryjeu, kandydat w wyborach prezydenckich na Białorusi.

Inna kandydatka, Hanna Kanapacka, powiedziała w Radiu Swaboda, że kandydatów uprzedzono o „możliwych prowokacjach w czasie akcji masowych”. Tymczasem dziś wieczorem w stołecznym Mińsku ma się odbyć wiec Swiatłany Cichanouskiej, obecnie najpopularniejszej kontrkandydatki prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Zobacz także

Łukaszenka polecił białoruskiemu MSZ, by Rosja wyjaśniła przyczyny "pobytu na terenie Białorusi obywateli Rosji" .

MSZ zwrócił się do ambasadora Rosji o dokładne wyjaśnienie celów i innych aspektów pobytu na terenie Białorusi obywateli Rosji, należących do tzw. grupy Wagnera

– poinformowała służba prasowa MSZ

Zdaniem Andrzeja Poczobuta, członka Zarządu Głównego Związku Polaków na Białorusi, prezydent wprowadził ograniczenia na czas kampanii wyborczej. Wszystkie wiece opozycjonistów muszą być organizowane z barierkami, pod kontrolą funkcjonariuszy.

Wczoraj przekazano, że bojownicy prywatnej firmy wojskowej, będący obywatelami Rosji, przeniknęli na terytorium Białorusi w celu zdestabilizowania sytuacji przed wyborami prezydenckimi. Ogółem, miało ich być ponad 200. Białoruskie MSZ zaprosiło na rozmowy w tej sprawie ambasadorów Rosji i Ukrainy.

Zobacz także

MSZ Ukrainy: Ostrzegaliśmy przed rosyjskimi najemnikami

Sprawę ingerencji w polityczne nastroje na Białorusi skomentowała rzeczniczka ukraińskiego MSZ. Wskazała, że Ukraina będzie domagała się ekstradycji bojówkarzy, jeśli okaże się że brali udział w walkach w Donbasie i sianiu terroryzmu od czasu Majdanu (2013-2014).

Ukraina od dawna ostrzegała, że najemnicy wchodzący uprzednio w skład sił okupacyjnych na wschodzie (...) są wykorzystywani w innych częściach świata i przedstawiają sobą poważne zagrożenie

- zaznaczyła Kateryna Zełenko, z ukraińskiego MSZ.

RadioZET.pl/PAP/Euractiv.pl