Zamknij

Kolejni dziennikarze pozbawieni akredytacji. Muszą wyjechać z Białorusi

29.08.2020 11:45
Protesty na Białorusi
fot. SERGEI GAPON/AFP/East News

O odebraniu akredytacji kolejnym dziennikarzom mediów zagranicznych, pracującym na Białorusi, informują w sobotę niezależne media oraz Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy (BAŻ). Tymczasem w piątek w nocy ministerstwo informacji Białorusi zablokowało kolejne niezależne portale.

Jak podaje BAŻ, akredytacje są odwoływane przez międzyresortową komisję ds. bezpieczeństwa informacyjnego. Wśród pozbawionych akredytacji dziennikarzy są reporterzy Radia Swaboda, fotoreporterzy agencji Reuters i AP, Deutsche Welle, RFI. 

Wcześniej informowano też, że pozbawieni akredytacji zostali dwaj Rosjanie pracujący na Białorusi dla niemieckiej telewizji ARD. Jeszcze dziś mają opuścić Białoruś – podało w sobotę BAŻ. Dziennikarze ARD Siergiej Siergiejew i Michaił Fomin wraz z mieszkającym w Mińsku Ilją Kuzniecowem zostali zatrzymani w trakcie akcji protestu w piątek wieczorem. Z komisariatu wypuszczono ich w sobotę rano. - Wszyscy zostali pozbawieni akredytacji MSZ Białorusi. Jak mówią, decyzję podjęła międzyresortowa komisja ds. bezpieczeństwa informacyjnego – podało BAŻ.

Zobacz także

Białoruś. Niezależne portale zablokowane

Tymczasem władze zablokowały niezależne portale Naviny.by i Nasza Niwa. Obecnie Nasza Niwa publikuje treści poprzez Telegram. Również Naviny korzystają z tego komunikatora i innych sieci społecznościowych. Tydzień wcześniej na podstawie decyzji ministerstwa informacji zablokowano szereg niezależnych portali informacyjnych, m.in. Radia Swaboda, telewizji Biełsat, Euroradia, sportowej Tribuny, centrum praw człowieka Wiasna i innych – pisze portal TUT.by. 

Ministerstwo informacji nie podaje przyczyn blokady i nie publikuje pełnej listy zablokowanych stron internetowych. Udostępnili je mediom niezależnym białoruscy dostawcy internetu

Przypomnijmy, że od 9 sierpnia na Białorusi trwają bezprecedensowe protesty przeciwko sfałszowaniu wyborów, które - według oficjalnych wyników - wygrał urzędujący szef państwa. Reżim Łukaszenki przekonuje, że podejmowane są próby destabilizacji sytuacji w kraju.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP