Zamknij

Białoruś: Protestująca emerytka skazana za zdjęcie z galaretką

30.10.2020 21:09
Flaga Białorusi, skazanie za protesty
fot. Jakub Kaminski/East News

Protestuje nie tylko Polska, ale strajki wciąż nie ustają na Białorusi. Sytuacja jest tam jednak o wiele bardziej dramatyczna, o czym świadczy skazanie emerytki z Żodzina (centrum kraju) na 540 rubli białoruskich (815 zł) grzywny za protest na tle... galaretki w kolorach biało-czerwono-białym. Skazana odparła w sądzie, że będzie protestowała „dopóki będzie chodziła”.

Protesty na Białorusi trwają od wyborów prezydenckich, które oponenci Alaksandra Łukaszenki uważają za sfałszowane. Reelekcji Łukaszenki nie uznała też Unia Europejska, a na krwawo pacyfikujący protesty reżim nałożono sankcje.

Władza białoruska tłumi wszelkie przejawy niezależności i – w odróżnieniu od obecnych protestów w Polsce – może liczyć na bezwzględne podporządkowanie sądów. Dowodzi tego przykład kuriozalnego skazania emerytki z Żodzina na dużą grzywnę (równowartość 815 zł) tylko za sfotografowanie się z galaretką w barwach biało-czerwono-białą, czyli flagi używanej przez środowiska niezależne.

Protesty na Białorusi. Sąd skazuje emerytkę za zdjęcie z biało-czerwono-białą galaretką

Skazaną przez sąd jest 75-letnia Iraida Misko, dr nauk rolniczych, protestująca od 9 sierpnia, a więc od wyborów, które uznaje się za sfałszowane.

Zobacz także

Przeciwko emerytce zeznawało kilku milicjantów. Przedstawili jako dowody fotografie i nagranie wideo. Emerytka nie zaprzeczała, ale zarzekała się, że „będzie chodzić z flagą, dopóki będzie trzymać się na nogach”.

- Tak, ona w ten sposób wyraża protest. Galaretką – oświadczył kapitan milicji. Funkcjonariusze przyszli też do jej mieszkania, zarekwirowali komputer.

Zobacz także

Służby Białorusi podległe Alaksandrowi Łukaszence coraz brutalnie pacyfikują wszelkie formy protestów. W starciach od sierpnia zginęło już kilka osób, wiele było rannych i torturowanych w białoruskich aresztach.

RadioZET.pl/ Ex-press.by/