Zamknij

Opozycjonista z Białorusi próbował przebić sobie gardło długopisem w sądzie

01.06.2021 17:24
Biłąoruś
fot. Twitter/Hanna Liubakova

Sciapan Łatypau, uznany przez białoruskich obrońców praw człowieka za więźnia politycznego, próbował przebić sobie gardło długopisem na sali sądowej – podało opozycyjne centrum Wiasna. Wtorek to pierwszy dzień procesu Łatypaua, oskarżanego z kilku artykułów karnych.

Sciapan Latypau podjął próbę samobójczą, znajdując się w zamkniętej na klucz klatce w sali sądowej. Trzymanie podsądnych w klatkach to zwykła praktyka w sądach na Białorusi.

Portal Nasza Niwa podaje, że konwojent nie miał kluczy do klatki i zanim się one znalazły, Łatypau stracił przytomność. Okazało się, że mężczyzna wszedł na ławkę w klatce i próbował wbić sobie długopis w szyję. Do rannego wezwano pogotowie ratunkowe.

Białoruś. Opozycjonista chciał popełnić samobójstwo na sali sądowej

Według świadków, których relacje przytacza centrum praw człowieka Wiasna, Łatypau powiedział, że funkcjonariusze z wydziału ds. walki z przestępczością grozili mu, że jeśli nie przyzna się do winy, sprawy karne zostaną wytoczone jego bliskim. 

Nagrania z incydentu w białoruskim sądzie można również znaleźć w mediach społecznościowych. Opublikowała je m.in. białoruska dziennikarka Hanna Liubakova. Na pierwszym widać leżącego w sali sądowej Latypaua i pochylających się nad nim funkcjonariuszy. Na drugim zaś Latypau przenoszony jest z budynku sądu do karetki:

Wideo udostępniłam także przebywająca na emigracji na Litwie działaczka opozycyjna oraz kandydatka w zeszłorocznych wyborach prezydenckich Swietłana Cichanouska. "To skutki państwowego terroru, represji i tortur na Białorusi. Musimy to natychmiast zatrzymać!" - napisała. 

Łatypau to mieszkaniec słynnego Placu Przemian w Mińsku – podwórka, którego mieszkańcy byli aktywni w czasie białoruskich protestów. W listopadzie ubiegłego roku został tam na śmierć pobity opozycyjny aktywista Raman Bandarenka.

Sciapan Latypau - kim jest opozycjonista z Białorusi?

Łatypau został zatrzymany jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Władze zarzucają mu organizację działań poważnie naruszających porządek publiczny, stawianie oporu funkcjonariuszowi i oszustwo. Mężczyzna twierdzi, że jest niewinny.

Początkowo śledczy twierdzili (taka wersja pojawiła się w mediach państwowych), że Łatypau chciał „otruć funkcjonariuszy”. Ostatecznie zarzuty te nie pojawiły się w akcie oskarżenia. Wśród działań, za które może zostać ukarany karą pozbawienia wolności, wymieniane są m.in. stworzenie podwórkowego czatu, wyrób przedmiotów z symbolami protestów, stawianie oporu funkcjonariuszowi.

RadioZET.pl/PAP/Twitter