Zamknij

Służby białoruskie zastraszyły Cichanouską? Zaskakujące nagranie w sieci [WIDEO]

11.08.2020 16:46
Swiatłana Cichanouska
fot. Viktor Tolochko/SPUTNIK Russia/East News

Swiatłana Cichanouska przyznała, że sama podjęła decyzję o opuszczeniu Białorusi, tuż po wyborach prezydenckich, w których otwarcie kwestionowała zwycięstwo Alaksandra Łukaszenki. Tymczasem reżimowe media wypuściły nagranie Cichanouskiej, na którym apeluje do Białorusinów o spokój i nieścieranie się z mundurowymi. Wielu komentatorów jest zgodnych - główna rywalka Łukaszenki była szantażowana przez białoruskie KGB.

Swiatłana Cichanouska udała się na Litwę, której władze zapewniły jej pobyt w ramach rocznej wizy. Kandydatka na prezydenta tłumaczyła, że opuszcza kraj w trosce o bezpieczeństwo dzieci.

Cichanouska została wywieziona z Białorusi przez białoruskie władze nie mając wyboru – komentowała dla Reutersa przedstawicielka jej komitetu wyborczego, Wolha Kawalkowa. Ceną za opuszczenie Białorusi było zwolnienie z aresztu szefowej jej sztabu, Maryi Maroz – podał białoruski portal Tut.by.

Swiatłana Cichanouska już na Litwie. Reżim ujawnił zaskakujące nagranie z kandydatką

Świat obiegło jednocześnie kontrowersyjne nagranie z Cichanouską. Białorusini twierdzą, że pochodzi ono z Centralnej Komisji Wyborczej. Przedstawia kandydatkę na prezydenta, która spokojnym głosem i ze spuszczonym wzrokiem czyta apel do narodu o niewzniecanie zamieszek.

Zobacz także

Białorusini! Zachęcam do rozwagi i poszanowania prawa. Nie chcę krwi i przemocy. Proszę, abyście wchodzili w konfrontacje z policją, nie wychodzili na plac, żeby nie narażać życia. 

- powiedziała Cichanouska.

W innym z nagrań, już bez presji służb, przyznała, że decyzję o opuszczeniu Białorusi podjęła samodzielnie.  Zdaje sobie sprawę, że może podzielić opozycję i ostudzić jej zapał. - Wielu mnie zrozumie, wielu potępi, wielu znienawidzi, ale nie daj Boże, żeby ktoś stanął przed takim wyborem, przed jakim stanęłam - tłumaczyła. 

Myślałam, że ta cała kampania bardzo mocno mnie zahartowała i dała mi tyle sił, że wytrzymam wszystko. Ale chyba jednak pozostałam tą słabą kobietą, jaką byłam na początku. Podjęłam bardzo trudną dla siebie decyzję. Podjęłam ją całkowicie samodzielnie, ani przyjaciele, bliscy, sztab, ani Siarhiej (mąż) w żaden sposób nie mogli na nią wpłyną

- mówiła Cichanouska.

Opinia publiczna: Cichanouska była szantażowana

Komentatorzy nie mają wątpliwości – Cichanouska została zaszantażowana i zastraszona przez służby podległe Łukaszence. Do tego stopnia, że odważna kobieta pokazała się w oświadczeniu jako przestraszona i bezradna opozycjonistka.

Po kilku godzinach rozmowy ze służbami. Grozili aresztem? Jest silną kobietą, to reżim jest słaby, a jego upadek będzie głośny i bolesny

– ocenił Ruslan Szoszyn, dziennikarz „Rzeczpospolitej”.

Litwa: Liderka białoruskiej opozycji została poddana naciskom

Rywalka Łukaszenki, szantażowana przez jego reżim, znalazła azyl na Litwie. Szef MSZ tego kraju zapewnił, że może liczyć na bezpieczeństwo.

Teraz o bezpieczeństwo Cichanouskiej troszczy się strona litewska. Liderka białoruskiej opozycji, kandydatka w wyborach prezydenckich Swiatłana Cichanouska została poddana silnym naciskom i nie miała innej możliwości, niż wyjechać z Białorusi

– wskazał minister Linas Linkeviczius.

 I zapewnił, że "teraz o bezpieczeństwo Cichanouskiej troszczy się strona litewska". Dodał, że zadaniem Litwy „jest obecnie stworzenie możliwości do realizacji jej dalszych planów”. Minister wyjaśnił, że Cichanouska już wcześniej otrzymała wizę upoważniającą ją do pobytu na Litwie przez rok „i to prawdopodobnie zadecydowało o jej przyjeździe na Litwę”

Zobacz także

Szef litewskiego MSZ nie miał wątpliwości w ocenie ostatnich wydarzeń na Białorusi. - Sytuacja na Białorusi jest skomplikowana. Ludzie są zastraszeni. Trudno jest prognozować, jak będą się rozwijały wydarzenia - dodał.

RadioZET.pl/PAP/Twitter