Zamknij

Tak władza pacyfikuje rywali Łukaszenki. Karzą nawet za niepoprawną muzykę

07.08.2020 19:10
Białoruś Wybory prezydenckie
fot. AP/Associated Press/East News

Zaogniają się nastroje społeczne przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi na Białorusi. Służby aresztowały szefa sztabu jednego z kontrkandydatów ubiegającego się o 6 kadencję prezydenta Alaksandra Łukaszenki. Ukarano też dwóch dźwiękowców, którzy przygotowali na wiec innej rywalki Łukaszenki, utwór "Chcemy zmian" (Pieriemien).

Wybory prezydenckie na Białorusi już w najbliższą niedzielę. Państwo robi co może, by ukrócić protesty przeciwko reżimowi oznaczające poparcie dla zmian. Sekwencja wydarzeń niepokoi obserwatorów i demokracje całego świata.

Władze skazały szefa sztabu działacza opozycyjnego, Siarhieja Czeraczania. Mikałaj Łysiankou trafił do aresztu administracyjnego na 10 dni. - Zdajecie sobie świetnie sprawę, w jakim kraju żyjemy i jakie metody obecne władze stosują przeciwko kandydatom będącym dla nich alternatywą - powiedział Czeraczań w jednym z nagrań wideo.

Białoruś: Służby uderzają w rywali Łukaszenki. Areszt za niepoprawną muzykę

Służby zwalczają też wszelkie inicjatywy poparcia dla Swiatłany Cichanouskiej. Kandydatka, która zdecydowała się na start po aresztowaniu jej męża, blogera Siergieja Cichanouskiego, ma za sobą jeden potężny wiec, ale kolejny, przewidywany na czwartek, nie uzyskał zgody służb. W obawie przed prowokacjami Cichanouska nie przybyła na spotkanie z wyborcami, ale uczynili to jej sympatycy.

Zobacz także

Na koncercie grano piosenki jawnie nawiązujące do reżimu, nawołujące do zmian. Dwóch dźwiękowców przygotowało w repertuarze utwór legendy radzieckiego rocka Wiktora Coja "Chcemy zmian" (Pieriemien). Ta decyzja również zaprowadziła ich do aresztu.

Areszt za niepoprawny politycznie utwór. "Działania chuligańskie"

DJ-e z domu w Mińsku, Kirył Hałanau i Uładzisłau Sakałouski, zostali skazani za „drobne chuligaństwo i niepodporządkowanie się przełożonemu”.Pierwszy trafił do aresztu na pięć dni, drugi – na 10 dni. Mężczyźni pracowali jako dźwiękowcy podczas oficjalnej imprezy na Skwerze Kijowskim w Mińsku. Władzom zależało, by naprędce została zablokowana a działacze opozycji wychwyceni.

W rozmowie z AFP Cichanouska powiedziała, że wydaje się, że coś w jej kraju zmieniło się przed niedzielnymi wyborami. - Ludzie się budzą, na nowo odkrywają swój szacunek do samego siebie – powiedziała Cichanouska w wywiadzie dla agencji AFP

RadioZET.pl/PAP/AFP