Zamknij

"USA mogą zadać dotkliwy cios Rosji". Biden porozmawia z Putinem o Ukrainie

07.12.2021 09:12
Joe Biden i Władimir Putin
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News

Joe Biden i Władimir Putin odbędą we wtorek rozmowę ws. koncentracji rosyjskich wojsk przy ukraińskiej granicy. - Waszyngton ma w swoim arsenale sankcje bankowe, które w poważny sposób mogą zaszkodzić Rosji. Pytanie, czy mają wolę, by ich użyć - mówi w rozmowie z PAP Nigel Gould-Davies, ekspert Wilson Center w Waszyngtonie i londyńskiego Instytutu Międzynarodowych Studiów Strategicznych (IISS).

Joe Biden i Władimir Putin we wtorek odbędą rozmowę wideo, której stawką jest powstrzymanie rosyjskiej inwazji na Ukrainę - donosi AFP.  Waszyngton i jego europejscy sojusznicy pozostają niepewni, czy dziesiątki tysięcy sił lądowych, które Moskwa rozmieściła przy granicy z Ukrainą, stanowią prawdziwe zagrożenie inwazją, czy są blefem rosyjskiego przywódcy.

Nigel Gould-Davies, ekspert Wilson Center w Waszyngtonie i londyńskiego Instytutu Międzynarodowych Studiów Strategicznych (IISS), uważa, że USA mają narzędzia, których mogą użyć, by odstraszyć Rosję. - To nie jest tak, że nie mamy żadnych narzędzi nacisku. USA ma w swoim arsenale sankcje, które mogłyby zadać naprawdę bolesny cios Rosji - mówi Gould-Davies. Jak dodaje, chodzi m.in. o nałożenie restrykcji na rosyjskie przedsiębiorstwa państwowe, czy transakcje z udziałem rosyjskich obligacji oraz innych sankcji dotykających rosyjskiego systemu finansowego.

USA mogą nałożyć na Rosję sankcje bankowe

- Pytanie tylko, czy ma wolę, by ich użyć. Słyszeliśmy ostatnio wiele zapewnień ze strony USA, że Rosja poniesie dotkliwe koszty ewentualnej inwazji, więc z każdą taką wypowiedzią trudniej będzie administracji przyjąć miękki kurs - mówi.

 
Jak ocenia, bardziej skomplikowana jest kwestia odcięcia Rosji od międzynarodowej sieci komunikacji między bankami SWIFT, bo decyzja w tej sprawie należałaby nie tylko do USA, ale szerszej społeczności międzynarodowej. - Nie jest tak, że USA mogą wcisnąć guzik. Wyłączenie ze SWIFT mogłoby być jednak bolesne, nawet jeśli Rosja przygotowała już własny system będący alternatywą dla niego - uważa Brytyjczyk. 

Rosja szykuje się do inwazji na Ukrainę?

Ekspert przyznaje, że rosyjskie intencje stojące za koncentracją wojsk pozostają zagadką. Jak wskazuje, choć Rosja wysuwa postulaty dotyczące wykluczenia członkostwa Ukrainy w NATO i gwarancji bezpieczeństwa, ich spełnienie jest mało prawdopodobne. Dodaje, że nawet jeśli Zachód zgodziłby się na takie ustępstwa, nie zakończyłoby to problemów stwarzanych przez Rosję. - Z drugiej strony wiemy, że ewentualna inwazja na Ukrainę będzie się wiązać z dużymi stratami i taka wojna wcale nie będzie popularna - ocenia Gould-Davies.

 
Jednak ryzyko takiej ofensywy jest oceniane poważnie po obu stronach Atlantyku. Jak zaznacza ekspert, także Wielka Brytania dostrzega to zagrożenie i jak dotąd wysyłała jasne sygnały poparcia dla Ukrainy. Zwrócił przy tym uwagę na niedawne wystąpienie nowego szefa wywiadu zagranicznego MI6 w siedzibie IISS, w którym stwierdził, że "Moskwa nie powinna mieć żadnych wątpliwości na temat naszego wsparcia suwerenności Ukrainy". - Wystąpienia szefa MI6 są niezwykle rzadkie, więc jest to dość znaczący sygnał, zwłaszcza że on jasno wyraził się na temat potrzeby sprzeciwiania się agresywnym działaniom Rosji - mówi Gould-Davies.

 
Jak zaznacza, mimo twardych sygnałów ze strony Zachodu i znacznej ceny eskalacji, ryzyko konfliktu na dużą skalę jest znaczne. - Widać, że Ukraina to dla Putina wrażliwy temat, do którego podchodzi osobiście. Wszystko przecież zaczęło się od jego artykułu latem, w którym zasugerował, że Ukraina tak naprawdę nie jest osobnym narodem. Jeśli on rzeczywiście tak uważa i to go motywuje, to obawiam się, że żadna groźba kosztów może go nie powstrzymać - ocenia ekspert. 

Rozmowa Bidena z Putinem 

Rozmowę prezydentów USA i Rosji zwołano, ponieważ amerykański wywiad ostrzegł, że Rosja może przygotowywać atak na dużą skalę na Ukrainę. Poniedziałkowe konsultacje Bidena z najważniejszymi europejskimi sojusznikami miały podkreślić poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwać Rosję do deeskalacji napięcia. Wcześniej wysoki przedstawiciel administracji Białego Domu nie wykluczył skierowania dodatkowych wojsk amerykańskich na wschodnią flankę NATO. Wirtualny szczyt przywódców USA i Rosji rozpocznie się o godzinie 16 czasu polskiego. 

RadioZET.pl/Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)/AFP/oprac. AK 

C