Boris Johnson zdradził, co powiedziała mu Elżbieta II. To nie był komplement

25.07.2019 19:56
Johnson
fot. Victoria Jones/AFP/East News

Nie minął nawet jeden dzień urzędowania Borisa Johnsona na stanowisku premiera Wielkiej Brytanii, a już zaliczył pierwszą gafę. Jak informują tamtejsze media, złamał protokół niemal zaraz po spotkaniu z Elżbietą II, zdradzając, co królowa powiedziała mu w rozmowie. Okazało się też, że nie był to komplement.

We wtorek Boris Johnson objął przewodnictwo w Partii Konserwatywnej (pokonując w finałowej turze wyborów szefa MSZ Jeremy'ego Hunta), a dzień później oficjalnie został desygnowany na premiera Wielkiej Brytanii, a Elżbieta II powierzyła mu misję sformowania gabinetu. 

Zobacz także

I właśnie spotkania z królową dotyczy pierwsza gafa, jaką popełnił nowy szef brytyjskiego rządu. Otóż audiencja w Buckingham Palace, choć jest uświęconym tradycją zwyczajem, miała charakter prywatny, a więc słowa, które padły między rozmówcami, powinny pozostać tajemnicą. 

Zobacz także

Tymczasem, jak informują brytyjskie media. Johnson już kilka godzin później, podczas wizyty na Downing Street (siedziba brytyjskich premierów), gdzie od dziś będzie urzędował, i gdzie obecni byli także dziennikarze, głośno relacjonował szczegóły spotkania z monarchinią. 

O sprawie tweetował m.in. Vincent McAviney, dziennikarz NBC News i Euronews, obecny na spotkaniu w rezydencji premiera. Udostępnił on na Twitterze wypowiedź Johnsona, który cytował Elżbietę II. Królowa miała mu powiedzieć: - Nie wiem, dlaczego ktoś chciałby mieć taką pracę. Po tym zdarzeniu, szef rządu został upomniany, że nie powinien rozpowszechniać treści, jakie padły między nim a głową brytyjskiego państwa. 

RadioZET.pl/Gazeta.pl/Twitter