Zamknij

Burza po słowach szefowej sztabu Dudy. Chce ograniczać wolność słowa?

20.02.2020 11:37
Burza po słowach szefowej sztabu Dudy. Chce ograniczać wolność słowa?
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Szerokim echem odbiły się słowa szefowej kampanii Andrzeja Dudy, Jolanty Turczynowicz-Kieryłło, która na antenie TVP Info stwierdziła, że "dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło w środę była gościem programu "Gość Wiadomości" TVP.

Kampania ”słońca i życzliwości"

Przewodnicząca sztabu wyborczego Andrzeja Dudy – która z wykształcenia jest prawnikiem – zapowiadała, że kampania obecnego prezydenta będzie "pełna słońca" i "życzliwości".

Zobacz także

Turczynowicz-Kieryłło podkreśliła, że fundamentalną wartością, towarzyszącą tegorocznej batalii Dudy o reelekcję będzie rodzina. Zaznaczyła również, że w kampanii ma liczyć się "nie tylko wolność słowa, ale odpowiedzialność za słowa".

"Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń"

Na wzmiankę prowadzącej program o tym, że Turczynowicz-Kieryłło zarzuca się chęć ograniczania wolności słowa, szefowa sztabu Dudy powiedziała, iż jest "wychowana w katedrze praw człowieka, katedrze UNESCO".

Zobacz także

Następnie padła jednak wypowiedź, która wywołała spore kontrowersje.

Zobacz także

Jeśli mówimy o korzystaniu z wolności słowa, to musimy brać pod uwagę także wiele innych aspektów, które ze sobą niesie. Dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa. W sprawach, w których bardzo mocno broniłam interesu narodowego, tam zaznaczałam te granice, których uważam, nie można przekroczyć, bo już się nie działa w interesie publicznym.

Jolanta Turczynowicz-Kieryłło

 W sieci natychmiast zawrzało. "Słowa p. Turczynowicz-Kieryłło, która mówi, że wolność słowa jest niedobra, już ją dyskwalifikują. To jest pokazanie, do czego dąży PiS: żebyśmy nie mogli się swobodnie wypowiadać, a dziennikarze komentować tego, co się dzieje" - pisze jedna z użytkowniczek Twittera

"Podziwiamy też jej odwagę że już ma początku kampanii ogłosiła, że dowolność w korzystaniu z wolności słowa może ona szkodzić państwu. W domyśle wolność słowa ograniczyć" - skwitował reporter Radia ZET, Jacek Czarnecki.

"Turczynowicz-Kieryłło postanowiła zacząć Dudzie kampanię od wyznania, że 'dowolność korzystania z wolności słowa może prowadzić do zagrożeń, nawet do zagrożeń interesów, które są ważne z perspektywy państwa'. To jawna pochwała cenzury i knebla dla nieprawomyślnych" - napisał z kolei dziennikarz Przemysław Szubartowicz.

RadioZET.pl/RadioZET/TVP Info/Twitter