Zamknij

Dania: Cofnięto pozwolenie dla Baltic Pipe. Co z projektem gazociągu?

04.06.2021 09:37
Budowa gazociągu Baltic Pipe. Luty 2021
fot. JOHN RANDERIS HANSEN/AFP/East News, budowa Baltic Pipe, luty 2021

Dania cofnęła pozwolenie środowiskowe dla rurociągu Baltic Pipe, którym ma płynąć gaz z Norwegii przez Danię do Polski - poinformował w czwartek tamtejszy operator systemu przesyłowego Energinet. Polskie MSZ poinformowało, że analizuje skutki tej decyzji.

Budowa Baltic Pipe zostanie zarzucona po decyzji z Danii? Tamtejsza spółka Energinet, która podpisała już umowę z polskim Gaz-Systemem, przekazała komunikat duńskiej Komisji Odwoławczej ds. Środowiska i Żywności, która 31 maja uchyliła pozwolenie środowiskowe z 12 lipca 2019 roku na budowę wspomnianego gazociągu.

Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez ten urząd. Nie oznacza to końca projektu, ale inicjatywa stanęła w miejscu i stoi pod znakiem zapytania jeśli chodzi o duński odcinek gazociągu. Duńska Agencja Ochrony Środowiska musi przeprowadzić dodatkowe badania konieczne do oceny, czy inwestycja może zniszczyć lub uszkodzić tereny rozrodu, lub odpoczynku wskazanych gatunków zwierząt.

Dania. Urząd cofa pozwolenie środowiskowe na budowę Baltic Pipe. Co dalej z projektem? 

Duńczycy przywołują w tym kontekście "niektóre gatunki myszy i nietoperzy występujących na obszarze lądowej części planowanego gazociągu o długości 210 km, który ma przebiegać przez Jutlandię oraz wyspy Fionia i Zelandia".

"Bardzo nam przykro z powodu tej decyzji. Gdy w 2019 roku otrzymywaliśmy od władz pozwolenie w sprawie Baltic Pipe, zaznaczono, że powinniśmy prowadzić dalsze prace nad szeregiem środków zapewniających dobre warunki życia niektórym gatunkom zwierząt. Od tego czasu kontynuujemy wysiłki w celu ich ochrony. Jednak Komisja Odwoławcza twierdzi, że wszystkie środki powinny zostać określone przed wydaniem pozwolenia" - stwierdziła w komunikacie Marian Kaagh, wicedyrektorka spółki Energinet.

W rozmowie z telewizją TV2 Kaagh przyznała, że jest "bardzo zaskoczona decyzją" organu odwoławczego. "My jako klient i oni jako (Duńska Agencja Ochrony Środowiska) byliśmy przekonani, że wszystko zostało wyjaśnione" - stwierdziła. Komisja Odwoławcza ds. Środowiska i Żywności, uchylając pozwolenie środowiskowe, powołała się na dyrektywę siedliskową UE.

Polskie MSZ: Zakłócenia tylko na duńskim odcinku

Wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński skomentował najnowsze doniesienia ws. Baltic Pipe dla PAP. Zwrócił uwagę, że cofnięcie pozwolenia dotyczy „wyłącznie duńskiego odcinaka budowanego gazociągu. "Na pozostałych odcinkach prace trwają w sposób niezakłócony. Wiele wskazuje na to, że prace na duńskim odcinku, którego dotyczy dzisiejsza decyzja, zostaną wstrzymane jedynie czasowo, do momentu spełnienia wymogów środowiskowo-prawnych przez duńskiego inwestora" - dodał.

Wskazał też, że w tej konkretnej sprawie Polska nie jest stroną postępowania. "Podejmujemy odpowiednie działania kanałami dyplomatycznymi. Trzeba pamiętać, że projekt Baltic Pipe ma dla Europy strategiczny charakter, nikt nie powinien tracić tego faktu z oczu" - dodał. Mimo to polscy eksperci zajmą się analizą decyzji strony duńskiej. 

Baltic Pipe ma być gotowy jesienią 2022 roku. Nie wiadomo na razie, czy projekt zostanie opóźniony. Założenia były takie, że od października 2022 r. gazociągiem będzie można sprowadzać rocznie 10 mld metrów sześciennych gazu ziemnego ze złóż na Szelfie Norweskim. Łącznie z dostawami przez gazoport w Świnoujściu do Polski będzie mogło trafić 16-17 mld metrów sześciennych gazu z kierunków innych niż rosyjski.

Komunikat Gaz-System. "Prace przebiegają bez zakłóceń"

Spółka Gaz-System, odpowiedzialna za budowę Baltic Pipe w Polsce wydała o poranku komunikat, w którym zapewnia, że inwestycja nie jest zagrożona. "Prace budowlane w projekcie Baltic Pipe, za które odpowiedzialna jest spółka, prowadzone zarówno na lądzie jak i na Morzu Bałtyckim przebiegają bez zakłóceń i są realizowane zgodnie z harmonogramem" – czytamy.  

Spółka potwierdziła, że Duńczycy poinformowali ją o cofnięciu pozwolenia środowiskowego. „Decyzja duńskiej Komisji Odwoławczej nie ma wpływu na realizację projektu Baltic Pipe przez GAZ-SYSTEM” – kontynuuje spółka. Na koniec padło zapewnienie o pozostawaniu w kontakcie ze spółką ENERGINET, która podejmuje "działania zaradcze związane z wyjaśnieniem obecnej sytuacji".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP