Zamknij

Trump: jak długo jestem prezydentem USA, Iran nie będzie miał broni atomowej

08.01.2020 17:56
Trump: jak długo jestem prezydentem USA, Iran nie będzie miał broni atomowej
fot. PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS

Oczy całego świata w środę skierowane były na Biały Dom. Po godzinie 17.00 prezydent USA Donald Trump wygłosił pierwsze oświadczenie od czasu nocnego ataku na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku, przeprowadzonego przez Iran. Trump potwierdził, że w trakcie nie ostrzału nie zginął żaden amerykański żołnierz a straty materialne są niewielkie. Na koniec wystosował też apel do przywódców Iranu i zapowiedział nałożenie na Iran "potężnych" sankcji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Donald Trump zaczął swoje przemówienie od poinformowania o skutkach ataku, przeprowadzonego na amerykańskie bazy wojskowe w Iraku.

Tak długo, jak jestem prezydentem USA Iran nie będzie mógł być w posiadaniu broni atomowej

Donald Trump

Prezydent potwierdził, że w trakcie ostrzału nikt nie zginął.

Żaden Amerykanin nie ucierpiał podczas ostatniego ataku, przeprowadzonego przez reżim Iranu. Nie odnotowaliśmy żadnych ofiar, nasi żołnierze są bezpieczni. Odnotowaliśmy niewielkie straty, jeśli chodzi o nasze bazy wojskowe

Donald Trump

Trump zapowiedział, że "poprosi NATO" o większe zaangażowanie się na Bliskim Wschodzie. Jak ocenił, "wygląda, iż Iran wycofuje się" po ataku na amerykańskie bazy wojskowe.

Zobacz także

USA nałoży na Iran sankcje

Donald Trump oznajmił również, że USA w związku z nocnym ostrzałem rakietowym nałoży na Iran sankcje. Nie zapowiedział natomiast zbrojnej reakcji na atak.

Rozważając odpowiedź na agresję Iranu, USA automatycznie nakładają sankcje gospodarcze na reżim Iranu. Te jakże potężne sankcje będą obowiązywać do momentu gdy Iran nie zmieni swojego działania

Donald Trump

Trump oskarżył również Iran o wspieranie terroryzmu.

Wasza kampania terroru, strachu, szaleństwa nie będzie już tolerowana. Nie dopuścimy, aby dalej tak było. (...) Nasze wspaniałe wojska nie cofną się przed niczym

Donald Trump

Zwrócił się też bezpośrednio do przywódców Iranu.

Chcielibyśmy, aby przed Wami była wspaniała przyszłość w ramach dobrobytu, pokoju, harmonii i współpracy z narodami świata. USA są gotowe wyciągnąć rękę pokoju do każdego, kto tego szuka

Donald Trump

Atak na amerykańskie bazy w Iraku

Pentagon potwierdził we wtorek w oświadczeniu atak rakietowy ze strony Iranu na co najmniej 2 amerykańskie bazy wojskowe w Iraku - Al Asad w muhafazie Al-Anbar oraz lotnisko wojskowe w Irbilu w irackim Kurdystanie. W ataku - jak przekazał rzecznik Pentagonu Jonathan Hoffman - wystrzelono co najmniej kilkanaście rakiet. Baza lotnicza w Al Asad miała zostać ostrzelana dwukrotnie.

Zobacz także

Podejmiemy wszystkie konieczne środki, by bronić amerykański personel, partnerów i sojuszników w regionie

Pentagon

Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała, że baza lotnicza i inne obiekty zostały "całkowicie zniszczone", a sam atak na "bazy okupowane przez Amerykanów" został uwieńczony pełnym sukcesem".

Zobacz także

Baza lotnicza Al Asad jest położona w pobliżu miasta Hit w środkowym Iraku, w muhafazie Al-Anbar.

Atak nastąpił ok. godz. 01:30 czasu lokalnego (godz. 23:30 czasu polskiego). Nad bazą widać amerykańskie śmigłowce i słychać syreny alarmowe - donoszą agencje.

Nie było ofiar śmiertelnych

W części władz USA "rośnie przekonanie", że Iran celowo nie ostrzelał żołnierzy USA w Iraku - informuje w środę telewizja CNN, powołując się na źródła w amerykańskiej administracji. Amerykanie informują, że w ostrzale nie było ofiar.

Zobacz także

Jak pisze portal CNN, jego źródła sugerują, że Iran mógł trafić rakietami w obszar z wieloma amerykańskimi żołnierzami, ale "celowo tego nie zrobił".

Wybierając taką formę ataku - jak spekulują - Teheran chciał "przesłać wiadomość". Zdecydował się na to zamiast "podejmować znaczące działania, by sprowokować poważną amerykańską odpowiedź wojskową".

 

RadioZET.pl/PAP/TVP Info/CNN