Trump nie przyleci do Polski. Miał zaplanować to znacznie wcześniej

30.08.2019 08:46
Trump nie przyleci do Polski. Miał zaplanować to znacznie wcześniej
fot. AP/Associated Press/East News

Od czwartku wiadomo, że Donald Trump nie przybędzie z zapowiadaną wizytą do Polski – amerykański prezydent miał pojawić się w Warszawie na uroczystościach związanych z rocznicą wybuchu II wojny światowej. Jak informują amerykańskie media, decyzja ta podyktowana jest niebezpieczeństwem ze strony huraganu Dorian, który zbliża się do wybrzeża USA. Realne powody, dla których obecnie urzędujący prezydent nie zawita do Polski na początku września, są jednak znacznie głębsze.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Floryda kluczowym stanem dla Trumpa w wyborach

Po pierwsze, niebezpieczny huragan Dorian uderzy we Florydę, która jest dla Trumpa kluczowym stanem w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Głosy z tego regionu stanowią dla obecnego prezydenta fundament potencjalnej wygranej. Przypomnijmy, że Donald Trump wygrał tam wybory w 2016 roku.

Zobacz także

Zwycięstwo w tym stanie było niezwykle ważnym strategicznie elementem w wyścigu o fotel prezydencki, ponieważ na Florydzie można zdobyć 29 głosów elektorskich. Liczy się przede wszystkim wielkość tego stanu i jego dane demograficzne. Jest to trzeci stan pod względem liczby głosów elektorskich, zaraz po Kalifornii – gdzie można zdobyć ich 55, i Teksasie – 38.

Jak z kolei pisze „Washington Post”, Trump miał planować odwołanie wizyty w naszym kraju... na początku tego tygodnia. „Już na początku tygodnia w Białym Domu rozważano ewentualność odwołania wizyty prezydenta Donald Trumpa w Polsce” – czytamy na łamach gazety.

Zdaniem autorów Trump jest zniechęcony do podróży po Europie po szczycie G7, który miał miejsce we Francji. Amerykański przywódca wcześniej odwołał swój przyjazd do Danii. To stamtąd miał polecieć zresztą prosto do Polski. Decyzja podyktowana jest zdecydowaną odmową Danii na temat odkupienia Grenlandii przez Stany Zjednoczone.

Trump odwołał wizytę w Polsce

Amerykański przywódca, u którego boku stał Mike Pence, wskazał, że to właśnie wiceprezydent pojedzie do Polski. Jak dodał, powiadomił wcześniej o zmianie planów prezydenta Andrzeja Dudę.

Trump podkreślił, że musi zostać w kraju, aby „wszystkie zasoby rządu federalnego były skoncentrowane na nadciągającym huraganie Dorian”. „Wygląda na to, że (huragan) może być bardzo, rzeczywiście bardzo duży. (Do Polski) pojedzie Mike. Rozmawiałem właśnie z prezydentem Dudą i przekazałem mu najgorętsze życzenia i życzenia od Amerykanów. Naszym najważniejszym priorytetem jest bezpieczeństwo w obliczu huraganu i przełożę wyjazd do Polski na najbliższą przyszłość” – mówił prezydent.

Podczas wizyty w Warszawie Donald Trump miał wziąć udział w uroczystościach związanych z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej. Na pierwszy dzień zaplanowane było jego przemówienie. Drugi przeznaczony był m.in. na spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą i premierem Mateuszem Morawieckim. Jak zapowiadał wcześniej szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski, podczas wizyty Trumpa w Polsce możliwe było podpisanie m.in. memorandum dotyczącego bezpieczeństwa wojskowego oraz porozumienia energetyczne. Prezydent USA miał odnieść się także do kwestii zniesienia wiz. W Warszawie miało także dojść do spotkania Trumpa z nowym prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Huragan Dorian

Zgodnie z najnowszymi prognozami Dorian będzie szybko zyskiwał na sile i w najbliższych dniach może stać się huraganem nawet czwartej kategorii w pięciostopniowej skali Saffir-Simpsona, z ulewami i wiatrami o prędkości około 210 kilometrów na godzinę.

Zobacz także

Jeśli prognozy się sprawdzą, Dorian będzie pierwszym huraganem kategorii 4. lub wyższej, który nawiedzi wschodnie wybrzeże Florydy od 1992 roku, kiedy w wyniku huraganu Andrew zginęło w tym stanie 40 osób.

Amerykańskie Narodowe Centrum Huraganów (NHC) charakteryzuje huragany kategorii 4. jako zdolne do spowodowania „katastrofalnych szkód”, w tym poważnych uszkodzeń budynków. Według NHC tego rodzaju żywioł może sprawić, że „większość drzew zostanie połamana lub wyrwana z korzeniami, a słupy energetyczne powalone”.

Zobacz także

W obliczu niebezpieczeństwa gubernator Florydy Ron DeSantis ogłosił stan wyjątkowy we wszystkich 67 powiatach. Poinformował, że rozmawiał o przygotowaniach do nadejścia huraganu z prezydentem Donaldem Trumpem. 12 powiatów ze 159 obejmuje stan wyjątkowy w Georgii, ogłoszony tam przez gubernatora Briana Kempa.

Centrum Kosmiczne im. Johna F. Kennedy'ego poinformowało, że przesunie do hangaru mobilną wyrzutnię o wysokości 122 metrów o wartości 650 milionów dolarów, aby uchronić ją przed potencjalnymi skutkami huraganu Dorian.

 

RadioZET.pl/PAP/Reuters