Zamknij

Donald Trump zadeklarował przekazanie władzy do 20 stycznia

07.01.2021 12:21
Donald Trump, oświadczenie
fot. PAP/EPA/US PRESIDENT DONALD J TRUMP TWITTER / HANDOUT

Donald Trump zmienia narrację w sprawie elekcji Joe Bidena po zamieszkach na Kapitolu, które zakończyły się śmiercią czterech osób. - Mimo że całkowicie nie zgadzam się z wynikiem wyborów, a stoją za mną fakty, to 20 stycznia dojdzie do uporządkowanego przekazania władzy - oświadczył prezydent USA.

Donald Trump jeszcze w środę, w dniu obrad Kongresu, odgrażał się na Twitterze, że "nie poddamy się, nie ustąpimy". Swoją postawą i nieuznawaniem elekcji Joe Bidena pobudzał swój wierny elektorat. Jeszcze 6 stycznia powiedział wiceprezydentowi, by zakwestionował przed Kongresem certyfikowane przez stany rezultaty wyborów. Mike Pence odmówił i wraz z szefową Izby Reprezentantów Nancy Pelosi potwierdzili zwycięstwo Bidena.

Zwolennicy Trumpa wtargnęli w środę na Kapitol, przerywając obrady Kongresu. Doszło do użycia broni, zginęły cztery osoby. Jedną z ofiar była Ashli Babbit, pilotka Air Force z 14-letnim stażem, do końca wierząca w wygraną Trumpa.

Donald Trump zmienia narrację po zamieszkach. Do 20 stycznia przekaże władzę

Po tragicznych wieściach, które obiegły i zszokowały cały świat, swoją narrację zmienił odchodzący prezydent. - Chociaż oznacza to koniec najwspanialszej pierwszej kadencji w historii prezydenckiej, to dopiero początek naszej walki o ponowne uczynienie Ameryki wielką – przekazał Donald Trump. Jego oświadczenie upubliczniono niedługo po uznaniu przez Kongres (w nocy ze środy na czwartek czasu miejscowego) głosowania Kolegium Elektorów i wyborczej wygranej Joe Bidena.

Komunikat przekazał w mediach społecznościowych doradca Trumpa Dan Scavino. Facebook i Twitter tymczasowo zawiesiły profile Trumpa, z kolei już w listopadzie Twitter oznaczał wpisy prezydenta jako powielające nieprawdę.

W Waszyngtonie wprowadzono w środę godzinę policyjną. Po sforsowaniu kordonu policji i wtargnięciu do budynku Kongresu gubernator Wirginii wysłał na miejsce oddziały Gwardii Narodowej. Po doniesieniach o ofiarach zamieszek władze wprowadziły w Waszyngtonie stan wyjątkowy. Ma on obowiązywać do 21 stycznia. Dzień wcześniej dojdzie do zaprzysiężenia Joe Bidena na urząd prezydenta.

RadioZET.pl/PAP