Zamknij

Trump ujawnił historyczny plan pokojowy. Pokazał "nową mapę" Bliskiego Wschodu

28.01.2020 19:41
Trump
fot. AP/Associated Press/East News, Twitter Donald Trump

Donald Trump ujawnił we wtorek długo wyczekiwany pokojowy plan dla Bliskiego Wschodu, w którym wzywa do utworzenia dwóch oddzielnych państw – Izraela i Palestyny. Zdaniem prezydenta USA to szansa na „porozumienie stulecia”, będące „realistycznym rozwiązaniem”.

- Rzeczywiście plan pokojowy prezydenta jest istotnym i historycznym kamieniem milowym – mówił po poniedziałkowym spotkaniu z Donaldem Trumpem lider izraelskiej opozycji Benny Gantz. Wcześniej Trump przyjął w Białym Domu największego politycznego rywala Gantza, premiera Izraela Banjamina Netanjahu. On również uznał, że plan "może być porozumieniem stulecia". 

Szczegóły Trump ujawnił we wtorek na konferencji prasowej w Białym Domu. W ogłoszonym właśnie planie pokojowym dla Bliskiego Wschodu wezwał do utworzenia dwóch oddzielnych państw - Izraela i Palestyny. Stolicą Palestyny miałaby być Jerozolima Wschodnia. Propozycja zakłada też zamrożenie na cztery lata żydowskiego osadnictwa na palestyńskich terenach administrowanych przez Izrael. 

Nie zostałem wybrany na prezydenta, żeby dokonywać małych rzeczy i unikać dużych problemów

- mówił Trump, opisując 80-stronicowy plan. To, jak według niego, mają wyglądać granice Palestyny z Izraelem, prezydent pokazał w mediach społecznościowych.

Jak mówił Trump, sam premier Izraela "jest skłonny poprzeć tę wizję", dzięki czemu Izrael już „zrobił wielki krok w kierunku pokoju”. - Premier Netanjahu zapewnił mnie, że jest skłonny poprzeć tę wizję jako podstawę do bezpośrednich negocjacji. Lider izraelskiej opozycji Benny Gantz również poparł plan, więc jest to historyczny przełom w relacjach z Palestyńczykami - stwierdził prezydent USA.

MSZ Iranu: plan Trumpa to urojenia

Premier Autonomii Palestyńskiej Mohammed Sztajeh potępił propozycję pokojową Trumpa jeszcze przed jej wtorkowym ujawnieniem, mówiąc, że "nie stanowi ona podstawy do rozwiązania konfliktu". Sztajeh oświadczył, że plan narusza prawo międzynarodowe i „pochodzi od strony, która utraciła swoją wiarygodność jako uczciwy pośrednik w poważnym i prawdziwym procesie politycznym”.

Z kolei minister spraw zagranicznych Iranu Mohammad Dżawad Zarif nazwał plan pokojowy Donalda Trumpa „urojeniami” bez szans na powodzenie. - Samozwańczy mistrzowie demokracji zaakceptowaliby lepiej demokratyczne rozwiązanie irańskie zaproponowane przez ajatollaha Chameneia: referendum, w którym WSZYSCY Palestyńczycy - muzułmanie, żydzi lub chrześcijanie - decydują o swojej przyszłości - napisał na Twitterze Zarif.

Głównymi architektami planu bliskowschodniego, który Trump nazywa "porozumieniem stulecia", był wysłannik USA na Bliski Wschód Jason Greenblatt, który odszedł już z administracji, oraz zięć Trumpa, Jared Kushner.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/CNN