Zamknij

Donald Trump żegna się z Białym Domem. "W Warszawie walczyłem za nasze państwo"

19.01.2021 23:07
Donald Trump
fot. AP/Associated Press/East News

Donald Trump w pożegnalnym przemówieniu powiedział Amerykanom, że m.in. na placu w Warszawie "walczył za nich", ich rodziny oraz za "nasze państwo". Przekazał przy tym nowej administracji "najlepsze życzenia".

Donald Trump, odchodzący prezydent USA w upublicznionym we wtorek pożegnalnym przemówieniu podziękował swojej rodzinie, wiceprezydentowi Mike'owi Pence'owi i rządowi oraz przekazał nowej administracji "najlepsze życzenia".

- W tym tygodniu zainaugurujemy nową administrację i modlimy się o jej sukces w utrzymywaniu Ameryki bezpiecznej i dostatniej [...] Zrobiliśmy to, po co przyszliśmy i dużo więcej - powiedział Trump. 

Donald Trump do Amerykanów: walczyłem za was m.in. na placu w Warszawie

- Musimy być zawsze "krajem nadziei, światła i chwały" dla reszty świata - wezwał w blisko 20-minutowym nagraniu z Białego Domu Trump. Jak dodał, "to cenne dziedzictwo, którego musimy strzec w każdym czasie".

- Ostatnie cztery lata pracowałem, by właśnie to osiągnąć. Od wielkiej sali muzułmańskich przywódców w Rijadzie, przez wielki plac Polaków w Warszawie, południowokoreański parlament, podium Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Zakazane Miasto w Pekinie i cień Góry Rushmore walczyłem za was, za wasze rodziny, za nasze państwo - oświadczył Donald Trump. 

Inauguracja Joe Bidena

Zaprzysiężenie Joe Bidena i wiceprezydent elekt Kamali Harris odbędzie się w środę w południe. W inauguracyjnej mowie Biden ma skupić się na swoim programie walki z epidemią Covid-19 i wzywać do narodowej jedności. Po złożeniu przysięgi Biden i Harris będą obserwować paradę wojskową przed wschodnim skrzydłem Kongresu.

Później udadzą się na cmentarz w Arlington pod Waszyngtonem, gdzie w towarzystwie byłych prezydentów - Billa Clintona, George'a W. Busha oraz Baracka Obamy - złożą wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Stąd skierują się do opuszczonego już przez Donalda Trumpa Białego Domu.

Opuszczający urząd przywódca USA zdecydował się złamać tradycję i nie weźmie udziału w ceremonii zaprzysiężenia swego następcy. W środę rano Trump ma odlecieć na Florydę. Na uroczystościach będzie natomiast jego zastępca Mike Pence.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/PAP