Dyrektor Yad Vashem: przykro mi, że prezydent Duda nie przyjechał do Jerozolimy

23.01.2020 12:24
Andrzej Duda
fot. PAP

Jest mi bardzo przykro, że prezydent Andrzej Duda zdecydował się nie przyjeżdżać na V Światowe Forum Holokaustu - powiedział w czwartek na konferencji prasowej w Yad Vashem w Jerozolimie dyrektor tego instytutu Awner Szalew.

Doszło do niezrozumienia celów, które przyświecają temu wydarzeniu w Yad Vashem w Jerozolimie – dodał. Dyrektor Yad Vashem podkreślił również, że Instytut ma „zwykle dobre relacje z wszelkimi organizacjami w Polsce i powinniśmy kontynuować to w przyszłości”.

Zobacz także

Wspólnie z obecnym na konferencji prasowej Mosze Kantorem, przewodniczącym Fundacji Światowe Forum Holokaustu, wyrazili poparcie i życzyli prezydentowi Dudzie powodzenia w organizacji w Polsce 27 stycznia obchodów wyzwolenia Auschwitz. 

Andrzej Duda nie pojechał do Jerozolimy

W Yad Vashem w Jerozolimie odbywa się w czwartek Światowe Forum Holokaustu z okazji 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau i Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Zobacz także

W Jerozolimie nie ma prezydenta Andrzeja Dudy, który swą decyzję o odmowie udziału w Forum uzasadniał faktem, iż jego organizatorzy nie przewidzieli możliwości zabrania głosu przez polskiego prezydenta podczas tej uroczystości.

Uroczystości  Yad Vashem. W planach m.in. przemówienie Putina

W programie uroczystości przewidziano wystąpienia izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu oraz prezesa Fundacji Światowego Forum Holokaustu i Europejskiego Kongresu Żydów (EJC), oligarchy związanego z Kremlem Wiaczesława Mosze Kantora, który finansuje to wydarzenie.

Zobacz także

Zamysł organizatorów był – jak tłumaczyli - taki, aby podczas forum głos zabrało czterech przywódców reprezentujących zwycięskie kraje alianckie II wojny światowej i przywódca państwa sprawcy. I tak w kolejności wystąpią prezydent Rosji Władimir Putin, wiceprezydent USA Mike Pence, prezydent Francji Emmanuel Macron i następca brytyjskiego tronu książę Karol oraz prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier.

RadioZET.pl/PAP