Ekstradycja Juliana Assange'a. Szef brytyjskiego MSZ wydał decyzję

13.06.2019 14:57
Ekstradycja Juliana Assange'a. Szef brytyjskiego MSZ wydał decyzję
fot. EastNews

Brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid ujawnił w czwartek, że podpisał decyzję administracyjną o ekstradycji założyciela demaskatorskiego portalu WikiLeaks Juliana Assange'a do Stanów Zjednoczonych. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy do sądu.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sprawa dotycząca wydania 47-letniego Australijczyka amerykańskim władzom trafi na wokandę w najbliższy piątek, choć media spodziewają się, że pierwsze posiedzenie sądu będzie miało jedynie charakter administracyjny i przygotowawczy przed wielomiesięcznym sporem między prawnikami obu stron.

Zobacz także

W wywiadzie dla BBC Radio 4 Javid powiedział w czwartek, że dzień wcześniej podpisał nakaz ekstradycji związany z amerykańskim wnioskiem w tej sprawie, ale zastrzegł, że o losach Juliana Assange'a zdecyduje sąd.

Ta decyzja należy do sądu, ale minister spraw wewnętrznych ma ważną rolę do odegrania i chcę, aby doprowadzono do triumfu sprawiedliwości we wszystkich sytuacjach. Otrzymaliśmy prawidłowy wniosek o ekstradycję, więc go podpisałem, ale ostateczna decyzja zależy od sądów.

Sajid Javid, szef brytyjskiego MSZ

Amerykańscy prokuratorzy przedstawili Assange'owi 18 zarzutów, w tym m.in. dotyczących współpracy z Chelsea Manning przy złamaniu hasła do zastrzeżonego zbioru danych, które zostały później opublikowane na stronie WikiLeaks. Wśród nich znalazły się m.in. setki tysięcy raportów dotyczących wojen w Iraku i Afganistanie, a także dokumenty dotyczące osób przetrzymywanych w Guantanamo i depesze z placówek dyplomatycznych podlegających Departamentowi Stanu USA.

Zobacz także

Manning, była analityk armii USA, w 2010 roku – wówczas jeszcze przed zmianą płci jako Bradley Manning – udostępniła WikiLeaks setki tysięcy tajnych dokumentów wojskowych na temat interwencji amerykańskiego wojska w Iraku i Afganistanie.

Assange odsiaduje obecnie karę 50 tygodni więzienia za zlekceważenie wezwania do stawienia się w sądzie w 2012 roku i próbę uniknięcia sprawiedliwości przez skorzystanie z azylu politycznego w ambasadzie Ekwadoru w Londynie.

Julian Assange: obawiam się kary śmierci

Szef WikiLeaks ukrywał się tam od czerwca 2012 do kwietnia 2019 roku, próbując uniknąć zatrzymania w związku z wydanym przez Szwecję międzynarodowym nakazem aresztowania w sprawie oskarżeń o molestowanie seksualne i gwałt. Został aresztowany, kiedy władze Ekwadoru podjęły decyzję o wycofaniu udzielonego mu azylu politycznego i pozwoliły funkcjonariuszom na wejście na teren placówki dyplomatycznej.

Zobacz także

Australijczyk obawia się, że szwedzkie władze mogłyby przychylić się do wniosku o wydanie go Stanom Zjednoczonym w związku z kontrowersyjnymi publikacjami WikiLeaks, otwierając drogę do postawienia mu zarzutu szpiegostwa lub zdrady, za co mogłaby mu grozić nawet kara śmierci.

Szwedzka prokuratura wciąż nie podjęła ostatecznej decyzji, czy wyda Europejski Nakaz Aresztowania Australijczyka, potencjalnie zmuszając brytyjskie władze do podjęcia decyzji o tym, któremu krajowi będzie wydany oskarżony.

RadioZET.pl/PAP/BBCRadio4