Timmermans ostrzega: wcześniej czy później wrócą granice

16.05.2019 07:31
Timmermans ostrzega: wcześniej czy później wrócą granice
fot. PAP/EPA

– Jeśli kraje Europy Środkowo-Wschodniej nie będą wykazywały solidarności ws. uchodźców, wcześniej czy później wrócą granice – ostrzegł wiceszef KE Frans Timmermans w debacie czołowych kandydatów na szefa Komisji.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Najgorętsza część debaty moderowanej przez Emilie Tran Nguyen z France Televisions i Markusa Preissa z niemieckiej ARD dotyczyła migracji i walki z globalnym ociepleniem.

Zobacz także

Timmermans, który jest kandydatem na szefa KE Socjalistów i Demokratów (S&D), mówił, że za każdym razem jak ktoś umiera, próbując przedostać się przez Morze Śródziemne do UE, Europa traci część swojej duszy. „Przestajemy być tym, kim jesteśmy. Tracimy nasze wartości, nie rozwiązując tego problemu” – wskazywał.

Jak zaznaczył, trzeba przeciwdziałać temu, by migranci wsiadali na łodzie szmuglerów i dlatego potrzebny jest wielki plan wsparcia dla Afryki. Dodał przy tym, że za pomocą tego planu czy ochrony granic nie da się rozwiązać problemu, dlatego potrzebna jest solidarność w Europie.

Solidarność jest nie tylko wobec czegoś, co się nam podoba, ale czasem wobec czegoś, co się nam nie podoba. Jeśli kraje Europy Środkowo-Wschodniej będą nadal odmawiać solidarności, wcześniej czy później zostaną przywrócone granice w Europie.

Frans Timmermans

To nie pierwsza groźba wyłączenia państw odmawiających współpracy w sprawie wspólnego systemu azylowego ze strefy Schengen. Podobne sugestie wygłaszał wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron.

Konsternacja w PiS. Timmermans chwali rząd i krytykuje Platformę

O tym, że UE potrzebuje wspólnego podejścia do rozwiązania problemu migracji, mówił również kandydat Europejskiej Partii Ludowej. „Dla nas w EPL są dwa filary w tej sprawie: pierwszy, to, że kraje kontrolują, kto dostaje się do Europy, a nie przemytnicy. Musimy odzyskać kontrolę nad naszymi granicami. [...] Drugą rzeczą jest nasza humanitarna odpowiedzialność. [...] To oznacza przesiedlenia z Syrii, wielki plan Marshalla dla Afryki” – mówił Weber.

RadioZET.pl/PAP