Szturm na parlament. Krwawe zamieszki w stolicy Gruzji

21.06.2019 07:25
Szturm na parlament. Krwawe zamieszki w stolicy Gruzji
fot. AP

Co najmniej 70 osób, w tym 39 policjantów, zostało rannych i przewiezionych do szpitali podczas starć z policją w nocy z czwartku na piątek na ulicach stolicy Gruzji, Tbilisi. Demonstranci usiłowali wtargnąć do budynku parlamentu, protestując przeciwko obecności rosyjskiego deputowanego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Według innych źródeł, w tym telewizji Rustavi-2, tylko w jednym szpitalu udzielono pomocy ok. 100 rannym.

Policja zdołała odrzucić demonstrantów, których liczbę ocenia się na ponad 10 tys., od parlamentu i szarżowała na nich wzdłuż głównej arterii miasta, ale demonstranci stawili opór.

Zobacz także

Policjanci użyli gumowych kul i gazu łzawiącego. Demonstranci obrzucali funkcjonariuszy kamieniami, usiłując ochronić się przed gazem łzawiącym maskami chirurgicznymi lub odzieżą.

Protesty wywołało wystąpienie deputowanego do rosyjskiej Dumy Siergieja Gawriłowa, który w gruzińskim parlamencie przemawiał po rosyjsku z miejsca przewodniczącego. Protestujący chcą, by przewodniczący parlamentu Irakli Kobachidze, z którego miejsca przemawiał Rosjanin, podał się do dymisji.

Gawriłow jest w Gruzji przy okazji corocznego międzynarodowego spotkania parlamentarzystów z państw prawosławnych.

AP podkreśla, że Rosjanin w przeszłości popierał niepodległość separatystycznego gruzińskiego regionu Abchazji.

Zobacz także

Grupa opozycyjnych deputowanych poprosiła, by delegacja rosyjska opuściła budynek parlamentu.

Gruzja to dawna republika byłego ZSRR, która w 2008 roku była przez kilka dni w stanie wojny z Rosją. Po tym konflikcie stosunki dyplomatyczne między dwoma państwami zostały zerwane. 

RadioZET.pl/PAP