Zamknij

Wielotysięczne protesty w Gruzji po decyzji UE. "Dajemy rządowi tydzień"

24.06.2022 23:59
Gruzja
fot. PAP/EPA

Dziesiątki tysięcy ludzi wyszły w piątek wieczorem na ulice Tbilisi po decyzji Unii Europejskiej, odkładającej perspektywy akcesji Gruzji do Wspólnoty. Demonstranci domagają się dymisji rządu, który oskarżają o pogorszenie relacji kraju z Unią i inklinacje autorytarne - podaje AFP.

Manifestanci, niosący flagi Gruzji i Unii Europejskiej, zebrali się wokół budynku parlamentu. - My, naród gruziński, żądamy ustąpienia premiera Iraklego Garibaszwilego i powołania nowego rządu, który zrealizuje reformy wymagane przez UE. Dajemy rządowi tydzień na spełnienie tego żądania - powiedział jeden z organizatorów protestu Szota Digmelaszwili. Zapowiedział też kolejną prounijną manifestację na 3 lipca.

Gruzja. Tysiące ludzi protestowało na ulicach. Chcą wejścia kraju do UE

W czwartek Ukrainie i Mołdawii przyznano status kandydatów do UE, ale przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel ogłosił, że Gruzja może otrzymać status kraju kandydującego do UE dopiero po zajęciu się "priorytetowymi zagadnieniami".

Komisja Europejska domaga się od Tbilisi między innymi reform sądownictwa, systemu wyborczego i zagwarantowania wolności mediów - przypomina agencja AFP.

W poniedziałek, w podobnej proeuropejskiej manifestacji, ponad 120 tys. osób przemaszerowało ulicami Tbilisi, domagając się przyjęcia Gruzji do Unii Europejskiej. Do udziału w "Marszu dla Europy" wzywały Gruzinów organizacje proeuropejskie oraz wszystkie formacje opozycyjne. Kilka dni wcześniej Komisja Europejska zaleciła przyznanie Gruzji perspektywy europejskiej, ale bez statusu państwa kandydującego do UE.

Prezydent Gruzji Salome Zurabiszwili napisała w czwartek na Twitterze, że jej kraj jest gotów "pracować z determinacją w najbliższych miesiącach, aby otrzymać status kandydata" do Unii Europejskiej.

- W czwartek Ukraina uzyskała status kraju kandydującego do UE, wy też jesteście na tej drodze. Działajcie, pomożemy wam! Chwała Gruzji, chwała Ukrainie! - powiedział w prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski do uczestników demonstracji w Tbilisi.

- Chociaż moja znajomość gruzińskiego nie jest idealna, ale moje uczucia do was są szczere - stwierdził w specjalnie przygotowanym na tę okazję nagraniu (które dostępne jest również w mediach społecznościowych).

Podziękował również obywatelom Gruzji, którzy walczą u boku Sił Zbrojnych Ukrainy przeciwko agresji Rosji i przypomniał: „Donbas i Krym to ziemia ukraińska, a Abchazja i Osetia Południowa - to ziemia gruzińska”.

Do zebranych zwrócił się również doradca szefa biura prezydenta Dawyd Arachamija, który podkreślił, że miejsce Gruzji, Ukrainy i Mołdawii jest właśnie w Europie. - Ukraina zrobi wszystko, by Gruzja dołączyła do wielkiej, europejskiej rodziny” - powiedział. Wyraził również nadzieję, że „Gruzini wystawią właściwą ocenę działaniom obecnego rządu Gruzińskiego Marzenia".

RadioZET.pl/PAP/Twitter

C