Hiszpańscy socjaliści chcą stworzyć samodzielny rząd bez koalicjantów

Redakcja
29.04.2019 12:58
Hiszpańscy socjaliści chcą stworzyć samodzielny rząd bez koalicjantów
fot. PAP/EPA

Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza (PSOE), która wygrała niedzielne wybory parlamentarne w Hiszpanii, zamierza sformować nowy gabinet premiera Pedro Sancheza w oparciu o własnych polityków.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak poinformowała w poniedziałek wicepremier Carmen Calvo, teki ministrów nie zostaną zaproponowane przedstawicielom bloku Unidas Podemos (UP), a socjaliści planują sformować drugi rząd Sancheza bez koalicjantów.

“Premier Sanchez chce kontynuować strategię obraną przed 10 miesiącami i rządzić krajem samodzielnie (…). W naszym własnym gronie rozumiemy się dobrze. Poza tym wyborcy bardzo dobrze ocenili nasze samodzielne rządy” - powiedziała Calvo.

Zobacz także

Większość komentatorów sceptycznie ocenia wypowiedź Calvo, wskazując, że PSOE będzie potrzebowało do stabilnego rządzenia krajem nie tylko wsparcia bloku wyborczego UP, ale również separatystów z Katalonii.

Według wstępnych oficjalnych wyników socjaliści zdobyli w niedzielnych wyborach 123 mandaty, czyli o 38 więcej niż w wyborach w 2016 r. Z kolei blok UP stracił 29 miejsc w Kongresie Deputowanych, gdzie reprezentowany będzie teraz przez 42 polityków.

Aby zapewnić większość w 350-osobowej niższej izbie Kortezów Generalnych ewentualna koalicja socjalistów z UP musiałaby zdobyć jeszcze przychylność 11 deputowanych.

Media: szansa na stworzenie historycznego rządu ponad podziałami

Największym przegranym wyborów w Hiszpanii jest centroprawicowa Partia Ludowa (PP), która zdobywając zaledwie 66 miejsc w Kongresie, straciła ich aż 71 w porównaniu z dotychczasowym stanem posiadania. Poniżej oczekiwań wypadła też prawicowa Vox, której udało się wprawdzie wprowadzić 24 deputowanych, ale liczba ta znacznie odbiega od kwietniowych sondaży, które dawały jej prawie 40 mandatów.

Zobacz także

Trzecią partią z największą liczbą mandatów jest Ciudadanos. Liberalna partia Alberta Rivery zdobyła 57 miejsc w Kongresie Deputowanych, czyli o 25 więcej niż w głosowaniu z 2016 r.

Po przeliczeniu 99 proc. głosów socjaliści mogą być też pewni zwycięstwa w wyborach do 266-osobowego Senatu. Będą mieć tam 121 miejsc, czyli aż o 78 więcej niż w 2016 r. Drugim ugrupowaniem wyższej izby hiszpańskiego parlamentu są ludowcy z 56 senatorami. W poprzedniej kadencji mieli ich o 74 więcej.

RadioZET.pl/PAP