Generał Iranu po zestrzeleniu Boeinga: Pomyślałem, że chciałbym umrzeć

11.01.2020 17:16
Iran
fot. PAP/EPA/ABEDIN TAHERKENAREH

Generał Amir Ali Hadżizadeh, dowódca irańskich sił powietrznych Gwardii Rewolucyjnej, przyznał dziś, że jego jednostka bierze na siebie "całkowitą odpowiedzialność" za zestrzelenie ukraińskiego samolotu pasażerskiego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Boeing należący do ukraińskich linii lotniczych został zestrzelony w środę nad ranem, niedługo po wylocie z Teheranu. Iran początkowo odżegnywał się od zestrzelenia maszyny, choć „mocne argumenty” przedstawiali premierzy Kanady i Wielkiej Brytanii, czy wywiad USA.

Zobacz także

Dziś Iran przyznał się do odpowiedzialności za zestrzelenie Boeinga. W wystąpieniu w telewizji państwowej gen. Hadżizadeh stwierdził wręcz:

Gdy dowiedziałem się o zestrzeleniu samolotu ze 176 osobami na pokładzie, pomyślałem że chciałbym umrzeć i nie być świadkiem takiego wypadku. Samolot został błędnie uznany za wrogi cel, w okolicznościach niezamierzonego błędu ludzkiego maszyna została strącona rakietą krótkiego zasięgu

gen. Hadżizadeh

Zaznaczył, że samolot został wzięty za pocisk. Operator mając 10 sekund na powzięcie decyzji uznał, że otworzy ogień, bez możliwości potwierdzenia rozkazu. Irańczycy stwierdzili, że pomylili samolot cywilny z wrogą maszyną wojskową.

Zobacz także

Do zestrzelenia doszło w czasie eskalacji konfliktu między Iranem a USA, kilka godzin po odwetowym ataku Iranu na bazy wojskowe USA w Iraku. Zginęli wszyscy 176 pasażerowie z obsługą maszyny. Napięcie wznieciło zabicie generała Kasema Sulejmaniego, do którego przyznali się Amerykanie. 

RadioZET.pl/PAP