Zamknij

Izrael i Bahrajn nawiążą stosunki dyplomatyczne. Trump: to historyczny przełom

11.09.2020 23:08
Donald Trump
fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone poinformowały w piątek, że Izrael i Bahrajn zgodziły się ustanowić "pełne relacje dyplomatyczne". We wspólnym oświadczeniu władz tych trzech państw napisano o "historycznym przełomie". Bahrajn to drugie bliskowschodnie państwo, które osiągnęło w tym roku porozumienie z Izraelem przy mediacji USA.

Przypomnijmy, że w sierpniu ogłoszono porozumienie o normalizacji stosunków dyplomatycznych między Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi (ZEA). Ma ono zostać podpisane 15 września podczas ceremonii w Białym Domu.

W piątek poinformowano, że do uroczystości dołączyć ma również Bahrajn, którego minister spraw zagranicznych Abdullatif al-Zajani podpisze "deklarację pokojową" z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu - wynika z piątkowego oświadczenia.

Izrael nawiązuje stosunki dyplomatyczne z Bahrajnem i ZEA

"To historyczny przełom dla pokoju na Bliskim Wschodzie. Otwarcie bezpośredniego dialogu i relacji między dwoma dynamicznymi społeczeństwami i rozwiniętymi gospodarkami przyczyni się do pozytywnej zmiany na Bliskim Wschodzie i zwiększy stabilność, bezpieczeństwo oraz dobrobyt w regionie" - czytamy w dokumencie.

W podobnym tonie wypowiedział się prezydent USA Donald Trump. "Dziś kolejny HISTORYCZNY przełom! Nasi dwaj WIELCY przyjaciele, Izrael i Królestwo Bahrajnu, zgadzają się na Porozumienie Pokojowe - drugi kraj arabski, który zawarł pokój z Izraelem w 30 dni!" - napisał na Twitterze.

Strony porozumienia zapewniają w nim o "dalszych wysiłkach, by osiągnąć sprawiedliwe, kompleksowe i trwałe rozwiązanie izraelsko-palestyńskiego konfliktu" w celu "umożliwienia Palestyńczykom zrealizowanie w pełni swojego potencjału". Porozumienie uzgodniono w rozmowie między prezydentem USA Donaldem Trumpem, premierem Netanjahu oraz królem Bahrajnu Hamadem ibn Isa al-Chalifą.

Zobacz także

Władze Bahrajnu - bogatej wyspiarskiej monarchii położonej w Zatoce Perskiej - od dłuższego czasu wysyłały sygnały o gotowości do normalizacji relacji z państwem żydowskim. W 2019 roku w Manamie - stolicy Bahrajnu - odbyła się zorganizowana z inicjatywy USA dwudniowa konferencja w sprawie ekonomicznych aspektów przyszłego planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu. Była to pierwsza odsłona planu, nazywanego przez Trumpa "dealem stulecia". Jego autorem jest Jared Kushner, doradca prezydenta USA, a prywatnie jego zięć. Plan ten spotyka się ze zdecydowanym sprzeciwem Autonomii Palestyńskiej.

Donald Trump ma szansę na Nobla?

Już w czwartek na konferencji prasowej Trump mówił, że niedługo kolejne państwo arabskie może dołączyć do Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) i doprowadzić do normalizacji relacji z Izraelem, dodając że "kraje ustawiają się w kolejce". - Będziecie słyszeć o kolejnych państwach w relatywnie krótkim czasie - zapowiadał prezydent USA.

Zobacz także

Sierpniowa decyzja ZEA o ustanowieniu stosunków dyplomatycznych z Izraelem - jako pierwszego państwa Zatoki Perskiej i trzeciego kraju arabskiego po Egipcie i Jordanii - spotkała się z ostrą krytyką ze strony Autonomii Palestyńskiej, Iranu oraz Turcji. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich liczą, że porozumienie usunie przeszkody w zakupie przez ten kraj w USA myśliwców F-35.

Przypomnijmy, że m.in. za swoją aktywność w normalizacji stosunków między Izraelem a państwami arabskimi, Donald Trump został nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Jego kandydaturę zgłosił jeden z norweskich parlamentarzystów. 

RadioZET.pl/PAP/Twitter