Europoseł PiS straszy III wojną światową. „Nie ma z nami pilota"

18.11.2019 19:37
Jacek Saryusz-Wolski
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

III wojna światowa o włos? Tego obawia się Jacek Saryusz-Wolski. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości w poniedziałkowej rozmowie z Radiem Wnet kilkukrotnie wspomniał o prawdopodobieństwie wybuchu globalnego konfliktu, za którym miałaby stać Rosja. - Może być niebezpiecznie - powiedział.

III wojna światowa to motyw pojawiający się w licznych przepowiedniach i proroctwach. To też, oprócz globalnego ocieplenia czy ogromnej asteroidy uderzającej w Ziemię, często rozważany scenariusz w kontekście wizji globalnego chaosu czy nawet końca świata.

O możliwej III wojnie światowej mówił też na antenie kojarzonego z partią Jarosława Kaczyńskiego Radia Wnet Jacek Saryusz-Wolski. Nawiązując do niestabilnej sytuacji, demonstracji i narastających napięć w wielu częściach świata, mówił, że „(To wszystko) zmierza w złym kierunku”.

Jeżeli te konflikty się na siebie nałożą i wystąpi kumulacja, może być niebezpiecznie. Ostatnio szef sztabu armii brytyjskiej powiedział, że możliwa jest III wojna światowa wywołana przez Rosję

– powiedział w poniedziałek w Radiu Wnet Saryusz-Wolski, nawiązując do słów Nicka Cartera sprzed kilku dni.

Zobacz także

Saryusz-Wolski: Nie ma z nami pilota

Eurodeputowany PiS podkreślił, że obecna sytuacja polityczna w UE, choć mogłaby wydawać się stabilna, wcale taka nie jest. Saryusz-Wolski zaznaczył, że pogorszyły się relacje pomiędzy Unią Europejską i USA. Jak mówił, zabrnęły one w ślepy zaułek.

Rozpadająca się, oby jeszcze zawróciła z drogi Wielka Brytania, ale Brexit to jest katastrofa. To wszystko sprawia, że jest wrażenie co najmniej braku kontroli sytuacji, czyli nie ma z nami pilota, albo jakiegoś fatalistycznego brnięcia w kierunku nieuchronnego pogorszenia się sytuacji. Jeżeli szef sztabu armii brytyjskiej mówi o możliwej III wojnie światowej i jednocześnie najpotężniejsi w UE chcą robić business as usual, czyli biznes jak zwykle z Rosją, która w wielu wypadkach za tym stoi. Przecież w tej chwili mamy potwierdzenie tego, że za brexitem stała ekspozytura rosyjskiego wywiadu i za sytuacją katalońską również, to wszystko sprawia, że nasza wiara w siłę Zachodu i jego sojuszy jest opatrzona znakiem zapytania

- ocenił.

Zobacz także

Pytany z kolei o głośny wywiad ukraińskiego oligarchy Ihora Kołomojskiego dla dziennika "New York Times", powiedział: „Istota wolty polega na tym, że Kołomojski, który stał po stronie suwerennej Ukrainy robi ukłony w stronę Rosji, twierdząc, że to wszystko co wyrządziła Rosja Ukrainie można zapomnieć”.

Przypomnijmy, że Kołomojski stwierdził w wywiadzie, że Zachód zawiódł Ukrainę, a jeśli Amerykanie będą się "wymądrzać", to Ukraina zwróci się w kierunku Rosji. Stanom Zjednoczonym zarzucił, że chcą prowadzić konflikt zbrojny "do ostatniego Ukraińca" i "nawet nie dają nam za to pieniędzy". "Rosyjskie czołgi będą stały pod Krakowem i Warszawą", a "wasze NATO będzie robiło w portki i kupowało pampersy" - ostrzegał. Jego zdaniem "Rosjanie i tak są silniejsi".

Jak skomentował w poniedziałek europoseł PiS, „gdyby w tym kierunku miała iść polityka ukraińska, oby nie, to by oznaczało, że instaluje sobie wewnątrz swojego terytorium, formalnie kontrolowanego przez Ukrainę nowe Naddniestrze”.

Zobacz także

RadioZET.pl/Radio Wnet