Zamknij

Prezydent Brazylii nie został wpuszczony na mecz. "Powiedzieli, że muszę się zaszczepić"

11.10.2021 12:10
Jair Bolsonaro
fot. Evaristo Sa/AFP/East News

Jair Bolsonaro chciał osobiście obejrzeć pierwszy mecz piłkarskiej drużyny Santos FC z kibicami na trybunach po wybuchu pandemii koronawirusa. Prezydent Brazylii nie został jednak wpuszczony na stadion. - Powiedzieli mi, że muszę się zaszczepić - zalił się w mediach. 

Jair Bolsonaro to jeden z najbardziej znanych w świecie polityki koronasceptyków. Prezydent Brazylii długo nie wierzył w pandemię, a gdy ta przybrała na sile, i tak bagatelizował ją m.in. pojawiając się w miejscach publicznych bez maseczki ochronnej, podważając skuteczność szczepionek na COVID-19 oraz sprzeciwiając się zasadom dystansu społecznego i izolacji. Krytykował także władze stanowe, które wydawały obostrzenia epidemiczne.

Brazylia. Bolsonaro niewpuszczony na mecz, bo nie był zaszczepiony

Takie restrykcje odczuł zresztą ostatnio na własnej skórze. 10 października chciał obejrzeć pojedynek między dwiema drużynami piłkarskimi - Santos FC i Gremio Porto Alegre. To miał być pierwszy od momentu wybuchu pandemii mecz na Estadio Urbano Caldeira w Santosie, na który mieli zostać wpuszczeni kibicie. Warunkiem wejścia na trybuny było jednak okazanie certyfikatu pełnego zaszczepienia bądź negatywnego wyniku testu na COVID-19.

Jak informuje Reuters, Bolsonaro nie wykonał testu ani nie jest osobą zaszczepioną, w związku z tym ochrona nie wpuściła go na stadion. - Chciałem teraz obejrzeć mecz Santosu, a oni powiedzieli mi, że muszę się zaszczepić. Dlaczego? - pytał w nagraniu zamieszczonym na portalu Metropoles. Co ciekawe brazylijski przywódca przeszedł zakażenie koronawirusem latem ubiegłego roku, ale nadal pozostaje sceptyczny wobec pandemii i szczepionek. 

To nie pierwszy przypadek, gdy Bolsonaro napotkał trudności w związku ze swoim nieprzejednanym stanowiskiem ws. koronawirusa i szczepień. Tak było m.in. we wrześniu, gdy uczestniczył sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku.

Brazylijski prezydent nie mógł wejść do żadnego z lokali gastronomicznych, ponieważ wszystkie nowojorskie bary i restauracje wymagają okazania certyfikatu covidowego. Internet obiegły zdjęcia polityka, który wraz ze swoimi współpracownikowi spożywa pizzę na chodniku przed jedną z knajp.

Brazylia to jeden z krajów, które zostały najmocniej doświadczone przed pandemię koronawirusa. Jak podaje Reuters, od marca 2020 roku na COVID-19 w największym państwie Ameryki Południowej zmarło 600 tysięcy ludzi. 

RadioZET.pl/Instagram/Gazeta.pl/Reuters