Zamknij

Nie żyje przewodniczący czeskiego Senatu. Odszedł w wieku 72 lat

20.01.2020 18:53
Nie żyje przewodniczący czeskiego Senatu. Odszedł w wieku 72 lat
fot. PAP/EPA/MARTIN DIVISEK

W wieku 72 lat zmarł przewodniczący Senatu Republiki Czeskiej Jaroslav Kubera. Rzeczniczka Senatu Sue Nguyen powiedziała agencji CTK, że przyczyną śmierci były problemy zdrowotne. Szczegółów nie podała.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

O śmierci Kubery poinformował na Twitterze Milosz Vystrczil, wiceprzewodniczący Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), której zmarły był wieloletnim członkiem.

Zobacz także

Kubera przez wiele lat był samorządowcem w Cieplicach w północno-zachodnich Czechach. Przewodniczący Senatu poczuł się źle w swoim biurze w Cieplicach. Został przewieziony do lokalnego szpitala, a następnie do szpitala w Ujściu nad Łabą, gdzie zmarł. Przyczyną śmierci były najprawdopodobniej problemy z sercem.

Zobacz także

Kubera, określany jako wyrazista osobowość czeskiej sceny politycznej, od 20 lat sprawował urząd senatora. Przez 24 lata był burmistrzem Cieplic - to w Czechach absolutny rekord. Miasto powszechnie nazywano "Kuberlandem”.

Zobacz także

W latach 2016-2018 był wiceprzewodniczącym czeskiego Senatu, a w 2018 r. został jego przewodniczącym. W 2017 roku rozważał kandydowanie w wyborach prezydenckich i konkurowanie z ubiegającym się o drugą kadencję Miloszem Zemanem, obecnego szefa państwa.

Życiorys Jaroslava Kubery

W najbliższym czasie planował podróż na Tajwan, za co był krytykowany m.in. przez Zemana, który zarzucał mu działanie na szkodę stosunków chińsko-czeskich. Relacje między Kuberą a prezydentem były napięte także z uwagi na skargę konstytucyjną na Zemana, którą Kubera popierał, i przyjęcie jej przez izbę wyższą. Politycy, którzy wspominali w mediach postać przewodniczącego Senatu, podkreślali, że zawsze otwarcie mówił, co myśli. Te zasadę stosował wobec politycznych przyjaciół i konkurentów i był przez tych ostatnich powszechnie szanowany.

Był konserwatystą, który otwarcie krytykował Unię Europejską, szczególnie za biurokrację i nadmierne jego zdaniem ograniczanie wolności jednostki i państw członkowskich. Jako nałogowy palacz Kubera nie mógł pogodzić się z powszechnym w Europie zakazem palenia w miejscach publicznych, krytykował także plany związane z indywidualnymi ograniczeniami związanymi z ekologią. Często mawiał: „Ciekawe czego jeszcze nam zakażą, co nam zabiorą”, ostatnio - na spotkaniu przewodniczących parlamentów Grupy Wyszehradzkiej w Pradze w listopadzie 2019 r. Był krytyczny wobec polityki dotacji dla niektórych sektorów gospodarczych, nie podobał mu się feminizm i ekologiczny aktywizm. W orędziu, które jako drugi najwyższy rangą polityk w kraju wygłosił w Nowy Rok, m.in. życzył politykom, by więcej słuchali ludzi, a mniej samych siebie.

Kubera miał za sobą niecodzienne jak na polityka doświadczenie aktorskie. W filmie „Toman” w reżyserii Ondrzeja Trojana wcielił się w postać prezydenta Czechosłowacji Edvarda Benesza. Film wszedł na ekrany w październiku 2019 r.

Zeman powiedział, że lubił Kuberę.

Uważałem go za swojego przyjaciela, chociaż często różniliśmy się w poglądach. Bardzo żałuję, że zmarł

Milosz Zeman

Premier Andrej Babisz śmierć przewodniczącego Senatu nazwał szokiem.

To był człowiek, którego zawsze lubiłem, rozumieliśmy się, był nieskończenie dowcipny, a z chwilą, gdy został przewodniczącym Senatu, Izba nabrała innej dynamiki

Andrej Babisz

Według mediów pogrzeb Kubery będzie miał charakter państwowy. Premier powiedział, że szczegóły zostaną ustalone w porozumieniu z rodziną. Kubera był żonaty, miał dwie córki.

 

RadioZET.pl/PAP