Zamknij

Europoseł od Orbana uczestniczył w orgii. Organizator: nie był zaproszony

02.12.2020 17:58
Jozsef Szajer
fot. Daina Le Lardic/Isopix/East News

Dziennikarze jednej z belgijskich gazet dotarli do organizatora orgii w centrum Brukseli. W imprezie uczestniczył m.in. europoseł węgierskiego Fideszu, znany z konserwatywnych poglądów. Jak twierdzi gospodarz imprezy, Jozsef Szajer nie był na nią zaproszony. 

Dziennikarze belgijskiej gazety "Het Laatste Nieuws" dotarli do organizatora imprezy. 29-letni David Manzheley przyznał, że impreza miała w zamierzeniu liczyć maksymalnie 10 osób, a przyjść mieli tylko ci, którzy wyzdrowieli z Covid-19. Jak sam przyznawał, to rodzaj typowego spotkania towarzyskiego, podczas którego goście dodatkowo uprawiają seks. Wcześniej media (m.in. "Politico") informowały, że sex party odbywało się w klubie gejowskim. 

Ostatecznie znajomi 29-latka przyprowadzili innych znajomych i w szczytowym momencie liczba osób w lokalu wynosiła 25. Byli to głównie mężczyźni, a wśród nich znalazł się także Jozsef Szajer, eurodeputowany węgierskiego Fideszu (prawicowej partii rządzącego naw Węgrzech od 2010 roku Viktora Orbana). Gospodarz utrzymywał, że Szajer nie był zaproszony na imprezę i że nie miał pojęcia, że 59-letni mężczyzna jest europosłem. 

Europoseł Fideszu uczestniczył w orgii. Potem próbował uciekać

Jak pisze Gazeta.pl, powołując się na "HLN", ok. 22:30 do lokalu, w którym odbywała się orgia, weszła policja, wezwana przez zaniepokojonych hałasem sąsiadów. - Wyłamali nam drzwi, bez pukania. Policjanci byli bardzo nieuprzejmi i obrażali nas. Od razu zażądali od nas dokumentów tożsamości. Tylko jak mogliśmy natychmiast je okazać, skoro nikt nawet nie miał na sobie majtek? - powiedział dziennikarzom Manzheley (cytat za: Gazeta.pl).

Zobacz także

Prokuratura w Brukseli poinformowała, że Szajer próbował zbiec z miejsca zdarzenia, uciekając po rynnie na zewnętrznej elewacji budynku (przez co zranił sobie ręce i usta). W końcu jednak zatrzymała go policja. W jego plecaku znaleziono tabletkę ekstazy, choć on sam nie wiedział, skąd ona się tam wzięła. 

Po tym jak informacje te obiegły media, Szajer wydał oświadczenie, w którym przyznał się do uczestnictwa w spotkaniu. "Przepraszam moją rodzinę, moich kolegów, moich wyborców. Proszę, aby ocenili mój błąd na tle 30 lat poświęcenia i ciężkiej pracy. Błąd jest ściśle osobisty, jestem jedynym, który ponosi za niego odpowiedzialność" - zaznaczył.

Kim jest Jozsef Szajer?

Szajer znany jest ze swoich konserwatywnych poglądów oraz obrony "tradycyjnych wartości". Media przypominają, że był on jednym ze zwolenników wpisania do nowej węgierskiej konstytucji zapisu o ochronie świętości małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. 

Polityk od 1990 do 2004 sprawował mandat posła do węgierskiego Zgromadzenia Narodowego. Był m.in. przewodniczącym klubu parlamentarnego Fideszu (1994–2002) i wiceprzewodniczącym parlamentu (2002–2004). Od 1998 do 2002 kierował węgierskim komitetem integracji europejskiej. W 2000 roku wszedł w skład władz Europejskiej Partii Ludowej. W europarlamencie zasiadał nieprzerwanie od 2004 r.

Zobacz także

Uzasadniając swoją rezygnację Szajer oświadczył w weekend, że nie ma ona "nic wspólnego z bieżącą, ożywioną debatą polityczną, która toczy się na szczeblu europejskim". Rezygnacja, która została przekazana przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego Davidowi Sassolemu ma wejść w życie z końcem grudnia.

RadioZET.pl/PAP/Gazeta.pl/Interia