Zamknij

Kolejny kraj uznał wybory prezydenckie na Białorusi za sfałszowane

25.09.2020 03:30
Zwolennik białoruskiej opozycji trzymający transparent z hasem "Łukaszenka nie jest moim prezydentem"
fot. PAP/EPA

Kanada dołączyła do krajów, które uznały zaprzysiężenie Aleksandra Łukaszenki na prezydenta Białorusi za pozbawione podstaw prawnych. Kanadyjski MSZ wydał oświadczenie w tej sprawie.

"Od sfałszowanych wyborów prezydenckich w sierpniu 2020, Aleksander Łukaszenka ustawicznie okazuje pogardę dla narodu Białorusi, obecnie przeprowadzając tak zwaną ceremonię zaprzysiężenia za zamkniętymi drzwiami. Ta inauguracja jest tak samo bezprawna jak wybory, po których nastąpiła. Kanada uważa, że Aleksander Łukaszenka nie ma umocowania do pełnienia funkcji przywódcy Białorusi" - napisał w oświadczeniu minister spraw zagranicznych Kanady Francois-Philippe Champagne.

Dodał, że takie gesty dowodzą „braku szacunku” Łukaszenki wobec podstawowych zasad demokracji i fundamentalnych praw człowieka na Białorusi.

Białoruś musi liczyć się z sankcjami

Szef kanadyjskiej dyplomacji zapowiedział, że władze w Ottawie będą współpracować ze swoimi partnerami, by zapewnić, że „głosy narodu białoruskiego są słyszane i by ci, którzy są odpowiedzialni za niszczenie demokracji i przemoc w tym kraju, zostali pociągnięci do odpowiedzialności”.

Jak podała agencja Reutera  Kanada, USA i Wielka Brytania przygotowują wprowadzenie sankcji wobec Białorusi. Według agencji, sankcje te mogą być zastosowane od piątku.

RadioZET.pl/PAP