Zamknij

Kim Dzong Un pojawił się publicznie po raz pierwszy od 11 kwietnia

02.05.2020 08:55
Kim Dzong Un
fot. STR /AFP /East News

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un po raz pierwszy od 11 kwietnia pojawił się publicznie - poinformowała północnokoreańska oficjalna agencja KCNA, według której Kim w piątek wziął udział w ceremonii otwarcia fabryki nawozów w Sunchon na północy kraju.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Najwyższy przywódca KRLD Kim Dzong Un przeciął wstęgę podczas inauguracji działalności fabryki nawozów fosforowych w Sunchon - podała KCNA - Uczestniczył w ceremonii otwarcia, a kiedy się pojawił, wszyscy obecni krzyknęli gromkie +hura+"

Według agencji Kim wyraził także zadowolenie z systemu produkcji fabryki nawozów, mówiąc, że zakład ten wniósł znaczący wkład w rozwój krajowego przemysłu chemicznego i produkcji żywności. KCNA dodała, że podczas ceremonii przywódcy Korei Płn. towarzyszyło kilku wysokich rangą urzędników państwowych, w tym jego młodsza siostra Kim Jo Dzong.

Zobacz także

Informacji o publicznym wystąpieniu Kima nie skomentował prezydent USA Donald Trump. "Wolałbym jeszcze tego nie komentować - powiedział dziennikarzom w Białym Domu - W odpowiednim czasie będziemy mieli coś do powiedzenia na ten temat".

mid-epa08396926
fot. PAP

Brak oficjalnych doniesień od 11 kwietnia o publicznych wystąpieniach lub inspekcjach terenowych prowadzonych przez Kim Dzong Una zrodził falę spekulacji na temat stanu jego zdrowia. Niektóre media podawały niepotwierdzone informacje, że jego życie jest zagrożone.

Zobacz także

Podejrzenia nasiliły się zwłaszcza 15 kwietnia, gdy po raz pierwszy od objęcia władzy w 2011 roku Kim nie pojawił się w relacjach oficjalnych mediów z obchodów rocznicy urodzin jego dziadka, założyciela komunistycznej KRLD Kim Ir Sena.

Zobacz także

Państwowa prasa Korei Płn. zaprzeczała jednak kilkukrotnie, jakoby Kim Dzong Un był poważnie chory i od czasu do czasu donosiła o jego działaniach. Dyktator miał m.in. przekazać podziękowania robotnikom i wysłać noty do prezydentów Zimbabwe, Kuby, Syrii i RPA.

RadioZET.pl/PAP