Zamknij

Bruksela robi krok do uruchomienia mechanizmu "pieniądze za praworządność". Wysłano list do Polski

19.11.2021 13:00
Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj / KPRM/Flickr/PD

Komisja Europejska ma zrobić pierwszy krok w kierunku uruchomienia procedury "pieniądze za praworządność". Według serwisu Politico do rządów Polski i Węgier mają zostać wysłane listy z pytaniami o stan praworządności.

Bruksela od miesięcy ostrzega polskie władze o konsekwencjach zmian w krajowym systemie sądownictwa. Komisja Europejska ma uruchomić długą procedurę powiązania wypłaty środków unijnych z poziomem praworządności. Serwis Politico podał w piątek, że Komisja Europejska ma wysłać do rządów Polski i Węgier specjalne listy.

Komisja, kierowana przez Niemkę Ursulę von der Leyen, ma zadać pytania dotyczące niezależności sądownictwa i poszanowania prawa UE w Polsce. W przypadku Węgier list ma dotyczyć także kwestii wydatkowania unijnych funduszy, ryzyka konfliktu interesów i korupcji. Rządy w Warszawie i Budapeszcie dostaną dwa miesiące na odpowiedź.

Pieniądze za praworządność. KE wysyła listy do Polski i Węgier

KE do tej pory wstrzymywała się z podjęciem bezpośrednich działań w ramach mechanizmu "pieniądze za praworządność".  Parlament Europejski pozwał pod koniec października Komisję do Trybunału Sprawiedliwości UE za zwłokę w uruchomieniu procedury.

Portal Onet.pl przypomniał, że od początku tego roku istnieje możliwość wstrzymania wypłaty lub obcięcia środków unijnych kiedy naruszenia praworządności naruszają interesy finansowe wspólnoty. Przykładem jest sytuacja, kiedy sądy krajowe nie są uważane za niezawisłe.

Politico dotarł do polskiego dyplomaty, który chciał zachować anonimowość. Potwierdził, że polska strona otrzymała list, ale nie chciał ujawnić jego treści. Zdaniem informatora nie będzie to jeszcze formalne uruchomienie mechanizmu "pieniądze za praworządność". 

W październiku Trybunał Konstytucyjny Julii Przyłębskiej uznał, że część unijnej jurysdykcji, m.in. w zakresie sądownictwa, jest niezgodna z polską ustawą zasadniczą. W ten sposób TK próbował podważyć decyzje unijnego trybunału w sprawie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która w ocenie unijnych polityków nie spełnia europejskich standardów praworządności.

RadioZET.pl/Onet.pl