„Zajadła walka” albo śmierć z głodu. Dramat mieszkańców Korei Północnej

16.05.2019 10:28
„Zajadła walka” albo śmierć z głodu. Dramat mieszkańców Korei Północnej
fot. AP

Korea Północna zmaga się z największą suszą od 37 lat – podała oficjalna północnokoreańska agencja prasowa KCNA. Państwowa prasa ocenia, że wody brakuje bardziej niż kiedykolwiek i wzywa mieszkańców do „zajadłej walki”, by chronić uprawy przed zniszczeniem.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

ONZ oceniała niedawno, że nawet 10 mln mieszkańców Korei Północnej, czyli 40 proc. ludności, „pilnie potrzebuje pomocy żywnościowej”. Według oenzetowskiego raportu obywatele Korei Płn. spożywają w tym roku średnio 300 gramów żywności dziennie.

Według KCNA średnia opadów w Korei Płn. od stycznia do początku maja wyniosła 54,4 mm – najmniej od 1982 roku i o ponad 40 proc. mniej niż w roku 2018. Państwowy dziennik „Rodong Sinmun” podał, że „woda jest potrzebna jak nigdy dotąd”, i ocenił, że Korea Płn. prowadzi „zajadłą walkę”, by uchronić uprawy przed zniszczeniami z powodu suszy. „Pracownicy rolni muszą […] szturmem chronić pola uprawne przed zniszczeniami z powodu suszy” – napisała gazeta.

Susza w Korei Północnej 

W latach 90. XX wieku Koreę Płn. nawiedziła katastrofalna susza, która – jak się uważa – przyczyniła się do śmieci setek tysięcy osób. Na razie nie jest jasne, czy trwająca susza może być równie groźna, ale Pjongjang uznał w ostatnich tygodniach „pilną potrzebę” importu żywności i prosił ONZ o pomoc żywnościową.

Jak dotąd nie wiadomo do końca, jak bardzo zła jest sytuacja, ponieważ, podobnie jak ze wszystkim, co dotyczy Korei Północnej, dane nie są przejrzyste.

Pracownik portalu monitorującego Koreę Płn. NK News Oliver Hotham w rozmowie z BBC

Dodał jednak, że jeśli oficjalne dane są prawdziwe, Korea Płn. będzie musiała sprowadzić 1,5 mln ton żywności, by zrównoważyć spadek produkcji.

Zobacz także

W kwietniu agencje ONZ oceniały, że produkcja żywności w Korei Płn. spadła w 2018 roku do najniższego poziomu od dekady. W raporcie napisano, że „sytuacja może się dodatkowo pogorszyć w czasie nieurodzajnego okresu od maja do września”, jeśli nie zostaną podjęte działania zaradcze.

– Korea Północna jest bardzo wrażliwa na tego rodzaju klęski żywiołowe z powodu zapóźnienia dużej części technologii rolniczej i występujących tam problemów z publiczną ochroną zdrowia i żywnością – ocenił Hotham.

Północnokoreańskie media sugerują, że do problemu żywnościowego przyczyniają się też międzynarodowe sankcje nałożone na Pjongjang za jego zbrojenia jądrowe i rakietowe. BBC podkreśla jednak, że nie jest jasne, jaka rzeczywiście jest rola sankcji w tym zakresie.

Rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ doprowadziły do spadku eksportu z Korei Płn., odcinając ją od źródeł zagranicznych walut, które mogłaby wykorzystać na zakup żywności. Sankcje nie zakazują pomocy humanitarnej, choć grupy pomocowe skarżyły się na związane z nimi utrudnienia. Rezolucje zabraniają ponadto Korei Płn. eksportu żywności, która może dzięki temu trafić do mieszkańców kraju.

Doniesienia KCNA potwierdzają raport amerykańskiej organizacji charytatywnej Chrześcijańscy Przyjaciele Korei (CFK), która wysłała niedawno 11-osobowy zespół do Korei Płn., by nadzorować dystrybucję pomocy materialnych i leczyć pacjentów dotkniętych zapaleniem wątroby.

„W czasie naszych podróży w wielu ośrodkach opieki słyszeliśmy, że w 2018 roku odnotowano duże straty w zbiorach kukurydzy (spadek o 40-50 proc.) z powodu suszy i długotrwałych wysokich temperatur zeszłego lata” – napisano w raporcie CFK, cytowanym przez południowokoreańską agencję Yonhap.

„O ile zima była dość łagodna, o tyle brakowało opadów śniegu, więc warunki suszy utrzymują się podczas wiosennego zasiewu. W regionie, w którym podróżowaliśmy, większość koryt rzek była sucha albo (poziom wody) był bardzo niski” – dodano. Wizyta miała miejsce w marcu i kwietniu.

RadioZET.pl/BBC/PAP