Zamknij

Łukaszenka oskarża ws. lądowania Ryanaira. "W samolocie był terrorysta"

PAP
26.05.2021 10:30
Aleksandr Łukaszenka
fot. Maksim Gucheck/SPUTNIK Russia/East News

– W samolocie był terrorysta i wiadomo o tym daleko poza granicami Białorusi – oświadczył w środę Alaksandr Łukaszenka, wyjaśniając niedzielny incydent związany z przymusowym lądowaniem w Mińsku samolotu Ryanair lecącego nad Białorusią.

Aleksandr Łukaszenka odniósł się do przymusowego lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair z dziennikarzem Ramanem Pratasiewiczem na pokładzie. Przywódca Białorusi w przemówieniu na zwołanym w trybie pilnym spotkaniu z przedstawicielami parlamentu i rządu stwierdził, że „informacja o zmuszeniu do lądowania przez myśliwiec, to absolutne kłamstwo”.

Łukaszenka o lądowaniu samolotu Ryanaira: Informacje o bombie z polskich adresów IP

W przemówieniu przywódcy Białorusi nie zabrakło oskarżeń kierowanych w stronę Polski. - Jak mieliśmy postąpić, kiedy płynął potok informacji o bombach z polskich adresów IP? – zapytał Alaksandr Łukaszenka z trybuny parlamentu. Chwilę potem dodał, że „informacja o bombie przyszła ze Szwajcarii”.

Prezydent Białorusi powiedział, „zadanie myśliwca, to zabezpieczenie łączności i sprowadzenie samolotu do lądowania w przypadku sytuacji krytycznej”. Łukaszenka utrzymywał, inne lotniska „nie przyjęły samolotu”. Twierdził również, że maszyna przelatywała nad białoruską elektrownią atomową. „A jeśliby nagle systemy bezpieczeństwa przeszły w stan pełnej gotowości bojowej?” – zapytał. Usytuowana 50 km od stolicy Litwy, Wilna, elektrownia jądrowa w Ostrowcu dysponuje systemem obrony przeciwlotniczej.

„Za przestępstwa odpowie każdy. To kwestia czasu. Oni chcieli nas zabić. Ile by nas tu setek tysięcy zginęło, jeśli nie dalibyśmy odporu” – mówił Łukaszenka, odnosząc się zapewne do ubiegłorocznych protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów. „Niezależnie od tego, czy bomba była, czy nie, ale gdyby zameldowali, że na pokładzie jest terrorysta, natychmiast wydałbym rozkaz posadzenia samolotu” – powiedział.

Reakcję Zachodu na incydent z Ryanair Łukaszenka nazwał „zaplanowaną prowokacją”. Jego zdaniem kraje zachodnie podejrzanie szybko zareagowały, wydając podobne do siebie oświadczenia.

RadioZET/PAP/oprac. AK