Zamknij

Zaskakująca deklaracja Marine Le Pen. "Jeśli wygram wybory, Francja zapłaci kary za Polskę"

06.12.2021 11:46
Marine Le Pen
fot. PAP/Marcin Obara

- TSUE nałożył na Polskę milion euro dziennych kar za łamanie zasad praworządności. Otóż Francja za Polskę tę karę zapłaci! - powiedziała “Rzeczpospolitej” liderka francuskiego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen. Polityczka znana z proputinowskich poglądów stwierdziła także, że “Ukraina należy do sfery wpływów Rosji”. 

Marine Le Pen przyjechała w sobotę do Polski. Liderka Zjednoczenia Narodowego wzięła udział w Warsaw Summit, czyli spotkaniu liderów 13 europejskich prawicowych partii, które sprzeciwiają się “dalszej federalizacji Europy”. Le Pen rozmawiała m.in. z premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, który kiedyś odcinał się od liderki Zjednoczenia Narodowego mówiąc, że “PiS ma z Le Pen tyle wspólnego, co z Putinem”. 

W ostatnim czasie doszło jednak do wyraźnego ocieplenia stosunków między PiS a francuskim Zjednoczeniem Narodowym. Morawiecki spotkał się z Le Pen przed październikowym szczytem w Brukseli. Z kolei przedstawiciele obozu władzy mówią, że politycy pokroju Le Pen to mniejsze zło w porównaniu z Angelą Merkel, "dzięki której Rosja zarabia miliardy na sprzedaży gazu".

Le Pen: Jak wygram wybory, Francja zapłaci kary UE za Polskę

Le Pen w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” wskazała, że Zjednoczenie Narodowe i PiS łączy “idea, że narody za wszelką cenę muszą pozostać suwerenne i wolne i tylko pod tym warunkiem mogą tworzyć sojusz europejski”. - Nie możemy się pogodzić z tym, że bez zgody narodów czy wręcz wbrew nim próbuje się szantażem i groźbami narzucić politykę przeciwną ich interesom - podkreśliła. 

Liderka Zjednoczenia Narodowego pozytywnie odnosiła się do poczynań polskiego rządu w sporze z Brukselą. - TSUE nałożył na Polskę milion euro dziennych kar za łamanie zasad praworządności. Otóż Francja za Polskę tę karę zapłaci! Jesteśmy płatnikiem netto do budżetu Unii i odejmiemy sobie te koszty od naszej nadpłaty - zadeklarowała Le Pen. Polska płaci obecnie 1 mln euro kary za każdy dzień funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej oraz 500 tys. euro za każdy dzień wydobycia węgla z kopalni Turów. Le Pen dodała, że jeśli zostanie prezydentem Francji będzie zabiegać również o odblokowanie dla Polski środków z Funduszu Odbudowy. 

Była kandydatka na prezydenta Francji została zapytana także o “100 tys. rosyjskich żołnierzy gotowych do inwazji na Ukrainę”. Le Pen odparła, że nie sądzi, aby “Putin zrobił taki błąd” i wkroczył na terytorium sąsiedniego państwa. - Ukraina należy do sfery wpływów Rosji - zaznaczył jednak Le Pen. - Próbując naruszyć tę strefę wpływów, tworzy się napięcia, lęki i dochodzi się do sytuacji, jakiej dziś jesteśmy świadkami - dodała. Le Pen skrytykowała też politykę wschodnią Unii Europejskiej, która w jej ocenie “odegrała w tej sprawie rolę strażaka-piromana”. Zdaniem liderki Zjednoczenia Narodowego to nie imperializm Rosji jest zagrożeniem dla UE, a islamizm.

RadioZET.pl/"Rzeczpospolita"/oprac. AK

C