Zamknij

Mateusz Morawiecki pilnie zaapelował do KE. "Nie ma na co czekać"

19.04.2022 12:33
Mateusz Morawiecki
fot. JOHN THYS/AFP/East News

Mateusz Morawiecki odwiedził we wtorek Lwów, gdzie dzięki współpracy polskich i ukraińskich władz powstało miasteczko kontenerowe dla uchodźców wewnętrznych. Na konferencji premier zaapelował m.in. do Komisji Europejskiej, by nie czekać z nałożeniem kolejnych sankcji na Rosję.

Mateusz Morawiecki przyjechał we wtorek do Lwowa, gdzie spotkał się z ukraińskimi władzami oraz wziął udział w konferencji prasowej. Głównym celem wizyty premiera było otwarcie utworzonego przy współpracy polsko-ukraińskiej kontenerowego miasteczka we Lwowie dla uchodźców wewnętrznych.  - To jest miasteczko, które ma być używane w krótkim terminie - powiedział. - Warunki życia są tutaj typowo przejściowe dla tych ludzi, którzy po prostu nie mają się gdzie podziać - dodał.

ZOBACZ TAKŻE: Wojna na żywo - najnowsze informacje

- Nie możemy zostawić naszych sąsiadów w osamotnieniu - mówił szef polskiego rządu. - Najgorsza dla tych, którzy walczą, jest świadomość, że mogą być osamotnieni - podkreślał. - Musimy podtrzymywać tego ducha walki właśnie także poprzez to, że troszczymy się o najsłabszych - dodał.

Mateusz Morawiecki zaapelował do KE: "Nie ma na co czekać"

Morawiecki odniósł się na konferencji również do problemów gospodarczych, przez które przechodzi obecnie cała Europa. - Wojna Putina przeciwko narodowi ukraińskiemu doprowadziła do wielkich zawirowań gospodarczych, ale czymże one są w porównaniu do życia ludzi tutaj, w Ukrainie? To, co dzieje się w zachodniej Europie, to jedynie maleńki ślad tego, jakie krzywdy ponoszą Ukraińcy - dodał.

- Apeluję, porzućcie kalkulatory, sięgnijcie do swoich sumień. To jest mój apel do przywódców krajów zachodnich, po to, by zobaczyli, jak dzisiaj wygląda życie tutaj, w sercu Europy - wezwał premier.

Następnie szef polskiego rządu zwrócił się bezpośrednio do Komisji Europejskiej. - Z tego miejsca apeluję także do Komisji Europejskiej o to, żeby ten fundusz solidarnościowy z Ukrainą wreszcie zaczął działać, żeby pojawiły się nowe pieniądze, nieprzesuwane z jednej szuflady do drugiej - powiedział. - Nie ma na co czekać, nie można pozwolić, żeby w Ukrainie zachodziły kolejne zbrodnie - dodał.

- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski miał rację, żeby zastosować sankcje przed atakiem i to się nie stało. Dziś te sankcje muszą być najmocniejsze, żeby pomóc naszym sąsiadom i przyjaciołom ukraińskim walczyć o wolność - podkreślił Morawiecki.

Wojna w Ukrainie - najnowsze wiadomości na żywo

RadioZET.pl/PAP

C