Zamknij

USA wycofają żołnierzy z Polski? Kulisy negocjacji z Putinem

07.01.2022 20:51
Żołnierze USA w Polsce
fot. AFP PHOTO / NATALIA DOBRYSZYCKA/East News (ilustracyjne)

Administracja prezydenta USA jest gotowa zaproponować Rosji ograniczenie swoich wojsk w Polsce i państwach bałtyckich - podało NBC News. W przyszłym tygodniu rozpoczynają się rozmowy Białego Domu z Kremlem na temat bezpieczeństwa w Europie. Oficjalnie urzędnicy w Waszyngtonie potwierdzają twardą linię wobec Rosji.

Rosja i USA rozpoczną w przyszłym tygodniu rozmowy ws. bezpieczeństwa w Europie. Kreml kilka tygodni temu opublikował listę swoich żądań względem Zachodu. Wśród nich ograniczenie rozszerzenia NATO o Ukrainę i Gruzję oraz wycofanie wojsk sojuszniczych z nowych państw członkowskich Paktu Północnoatlantyckiego.

NBC News, powołując się na urzędników w administracji prezydenta USA Joe Bidena, podało w piątek, że Stany Zjednoczone są gotowe zaproponować Rosji ograniczenie swoich wojsk w Polsce i państwach bałtyckich. Jest to uzależnione od tego, jak poważnie Kreml podejdzie do negocjacji.

Kreml negocjuje z Białym Domem. Stawką bezpieczeństwo w Europie

Poza tym rozmowy mogą dotyczyć zakresu ćwiczeń wojskowych USA i Rosji oraz wczesnego zawiadamiania o ruchach wojsk nuklearno-rakietowych w obwodzie Kaliningradzkim. Obecnie około 6 tys. amerykańskich żołnierzy stacjonuje w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, w tym 4 tys. w Polsce. 

Rosja utrzymuje przy granicy z Ukrainą ok. 100 tys. żołnierzy, wywierając presję na Kijów i Zachód w sprawie potencjalnej agresji. Rozmówcy NBC News podkreślili, że postęp negocjacji jest uzależniony od gwarancji Kremla ws. ograniczenia działań wojskowych w Europie.

"Nie jest prawdą, że USA rozważają wycofanie wojsk z Europy Wschodniej; jesteśmy mocno związani z naszymi sojusznikami z NATO" - poinformował w piątek na Twitterze chargé’d affaires ambasady USA Bix Aliu.

- Dziś (w piatek - przyp. red.) pojawiły się prasowe doniesienia o tym, że administracja amerykańska przygotowuje opcje wycofania sił USA w Europie Wschodniej w ramach przygotowań do dyskusji z Rosją. Chcę absolutnie jasno stwierdzić, że te informacje są nieprawdziwe - powiedziała przedstawicielka Departamentu Stanu USA podczas telefonicznego briefingu.

- Jesteśmy gotowi, by podjąć z Rosją rozmowy na temat środków redukcji ryzyka, transparentności oraz zagrożeń nuklearnych i konwencjonalnych - zadeklarował w piątek szef dyplomacji USA Antony Blinken. Dodał jednak, że rozmowy te muszą opierać się na zasadzie wzajemności.

Jak dodał, podczas przyszłotygodniowej serii rozmów z Rosją, USA zamierzają "potwierdzić swoją gotowość do zwiększenia transparentności, wprowadzenia nowych środków redukcji ryzyka i wznowienia wysiłków na rzecz zajęcia się nuklearnymi i konwencjonalnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa w Europie". Zaznaczył jednak, że musi to opierać się na wzajemności i ocenił, że szanse na dokonanie postępów są nikłe w sytuacji, kiedy Rosja kontynuuje gromadzenie wojsk i sprzętu wokół Ukrainy.

Blinken dodał też, że USA są "absolutnie zobowiązane", by nie prowadzić rozmów o bezpieczeństwie w Europie bez Europy i o Ukrainie bez Ukrainy, czemu służyć mają rozmowy na forach Rady NATO-Rosja, Rady Stałej OBWE, a także konsultacji z sojusznikami, m.in. za pośrednictwem Komisji NATO-Ukraina.

Szef dyplomacji USA przyznał, że Rosja celowo może wysuwać propozycje, które są dla Zachodu nie do przyjęcia, by użyć ich jako pretekstu do wznowienia agresji przeciwko Ukrainie. Zaznaczył, że Moskwa stosuje obecnie działania dezinformacyjne podobne do tych, do jakich uciekała się przed pierwszą agresją w 2014 r. - Nikt nie powinien być zaskoczony, jeśli Rosja zorganizuje prowokację i później wykorzysta ją jako uzasadnienie dla wojskowej interwencji - powiedział Blinken.

RadioZET.pl/NBC News/PAP - Oskar Górzyński 

C