Następca Timmermansa z zielonym światłem od PE. Pytano go m.in. o praworządność

Mikołaj Pietraszewski
02.10.2019 18:04
Didier Reynders
fot. PAP/EPA

Kandydat na komisarza UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders po środowym wysłuchaniu otrzymał zielone światło od komisji wolności obywatelskich i komisji prawnej PE. Nie było jednomyślności, ale otrzymał dwie trzecie głosów - powiedziało PAP źródło. Podczas wysłuchania Belg poinformował europosłów połączonych komisji, że praworządność będzie jego priorytetem podczas sprawowania mandatu i odpowiedział na pytania dot. tego czy KE planuje kontynuowanie procedur wobec Polski i Węgier. 

Po wysłuchaniu koordynatorzy obu komisji zebrali się na zamkniętym posiedzeniu, by ocenić jego wynik. - Reynders uzyskał wymagane dwie trzecie (głosów) poparcia ze strony koordynatorów. Część frakcji - EKR (Europejskich Konserwatystów i Reformatorów) i GUE (Zjednoczonej Lewicy Europejskiej) - nie było zadowolonych z jego wystąpienia, ale nie wniosło sprzeciwu. Sprzeciw wyraziła tylko grupa Tożsamość i Demokracja" - powiedziało źródło PAP w PE. Z wysłuchania zadowolona jest frakcja Europejskiej Partii Ludowej (EPL), największa w Parlamencie Europejskim, do której z Polski należą PO i PSL.

Halicki pytał Reyndersa o praworządność

Podczas przesłuchania o to, jak zapewnić przestrzeganie praworządności w niektórych krajach UE, które ją łamią, pytał Reyndersa europoseł Andrzej Halicki (PO). - Jak chce pan zapewnić funkcjonowanie nowego mechanizmu praworządności w praktyce oraz jakie kroki podejmie pan dla zapewnienia spójności różnych inicjatyw UE w zakresie praworządności, jeżeli - wie pan, my wiemy wszyscy - że w niektórych krajach członkowskich podważana jest niezależność sądownictwa, kiedy mamy przykłady nękania i zastraszania sędziów, kiedy mamy przykłady korupcji, nadużywania urzędów, kiedy zagrożone są także wolności wypowiedzi czy pluralizm mediów? Jak - pana zdaniem - możemy skutecznie rozwiązywać przypadki naruszania praworządności, zwłaszcza gdy niektóre rządy nie chcą współpracować w tym zakresie? - pytał Halicki.

Zobacz także

Reynders odpowiedział, że mechanizm praworządności będzie kluczową kwestią jego mandatu komisarza i KE ma też zestaw środków w sprawie rządów prawa. - Mamy różne elementy. Artykuł 7 został uruchomiony wobec niektórych krajów. W przypadku Polski - przez Komisję Europejską, w przypadku Węgier - przez Parlament Europejski. Będziemy kontynuować tę procedurę. Mamy również procedury o naruszenia, które toczą się w Trybunale Sprawiedliwości UE. Wszystko ma doprowadzić do możliwości prowadzenia dialogu z krajami - wskazał.

Środki unijne uzależnione od przestrzegania praworządności

Halicki dopytywał, czy Reynders planuje dodatkowe środki dotyczące praworządności, których chciałby użyć. Kandydat na komisarza UE odpowiedział, że takim środkiem może być warunkowość wypłaty środków z budżetu unijnego. Chodzi o uzależnienie ich wypłaty od przestrzegania praworządności. - Można byłoby pewne środki zamrozić w momencie, gdy mamy do czynienia z sytuacją, gdy dane państwo członkowskie nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, jeśli chodzi o praworządność. (...) To pozwoliłoby na silną reakcję w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości - mówił.

Zobacz także

Belg zapowiedział, że KE, jeśli zajdzie taka potrzeba, nie zawaha się użyć art. 7 także wobec innych państw członkowskich. - Nie zawaham się zadziałać, gdy dojdzie do zagrożenia dla praworządności. Nie można iść na kompromis, gdy istnieje zagrożenie dla demokracji" - mówił. Podziękował też odchodzącemu wiceszefowi KE Fransowi Timmermansowi za działania dotyczące rządów prawa. Reynders zapowiedział też powołanie grupy roboczej, która miałaby się zajmować m.in. praworządnością. Sceptycznie wypowiedział się przy tym o tworzeniu niezależnego ciała doradców.

Były szef MSZ Belgii

61-letni Reynders jest od lat jedną z najważniejszych postaci na scenie politycznej Belgii - przypomina AFP. Sprawował od 20 lat prestiżowe funkcje, był ministrem finansów w sześciu różnych rządach, w latach 1999-2011, a następnie szefem belgijskiej dyplomacji.

RadioZET.pl/PAP