Szczyt UE w Brukseli zakończony. „Porozumienie ws. budżetu zostało odrzucone”

Dominik Gołdyn
21.02.2020 19:37
Unia Europejska
fot. AP/East News

Szczyt UE w Brukseli zakończył się bez porozumienia w sprawie unijnego budżetu na lata 2021-2027. Grupa przyjaciół polityki spójności, czyli kilkanaście państw, w tym Polska, jednomyślnie opowiedziała się przeciw obniżeniu wielkości budżetu UE. Przedstawiona nowa propozycja wieloletniego budżetu UE zakładała cięcie w wysokości około 5 mld euro.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Mimo licznych spotkań bilateralnych przywódcy nie osiągnęli porozumienia w sprawie przyszłego unijnego budżetu na lata 2021-2027. Po jednej stronie były kraje, które sprzeciwiały się cięciom budżetowym, po drugiej państwa, które chciały ograniczonego budżetu.

Przedstawiona nowa propozycja wieloletniego budżetu UE zakładała, że unijne wydatki będą na poziomie 1,069 proc. Dochodu Narodowego Brutto 27 państw członkowskich. Oznaczało to cięcie w wysokości ok. 5 mld euro. Porozumienie zostało odrzucone jako niewystarczające przez kraje określane jako przyjaciele polityki spójności.

Zobacz także

Szef Rady Charles Michel zaznaczył, że rozmowy są bardzo trudne m.in. ze względu na dziurę po brexicie, która wynosi 60-74 mld euro w okresie siedmiu lat. Belg zapowiedział konsultacje ze stolicami w najbliższych dniach i tygodniach, ale nie poinformował, kiedy zamierza podjąć kolejną próbę ustalenia budżetu.

Morawiecki o sukcesach szczytu w Brukseli 

Mateusz Morawiecki powiedział w piątek w Brukseli, że sukcesem szczytu UE dla Polski jest wykluczenie jako źródła dochodów własnych z budżetu UE dochodów z emisji uprawnień CO2. - Wyłączenie tego mechanizmu jest dla nas bardzo opłacalne - powiedział.

Premier na konferencji prasowej po zakończeniu dwudniowego szczytu podkreślał, że "w Brukseli trochę półżartem mówi się, że jest grupa skąpców (...) - to kilka państw bardzo bogatych, które oczywiście chcą być jeszcze bogatsze".

My to rozumiemy, ale jednocześnie wskazujemy na konieczność tego, żeby środki były przeznaczane tam, gdzie są najbardziej potrzebne do wyrównania poziomu rozwoju, a więc do Polski, do Europy Środkowej. I z tej perspektywy na to patrząc myślę, że nasze racje przebijają się coraz mocniej

- mówił Morawiecki. Jak dodał, racje te przedstawiano m.in. na spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel czy premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem. 

Mówiąc o unijnym budżecie, premier wskazywał, że istnieją mechanizmy, które pozwoliłyby na to, by praktycznie nie obciążać Polski lub obciążać ją "w niewielkim stopniu", a w dużo większym obciążyć międzynarodowe korporacje.

RadioZET.pl/PAP