Zamknij

Podano termin rosyjskiego pseudoreferendum. W tle ukraińska kontrofensywa

20.09.2022 14:06
Wojna w Ukrainie
fot. AFP PHOTO/ ALEXANDER KHUDOTEPLY (ilustracyjne)

Prorosyjscy separatyści ogłosili, że w dniach 23-27 września planują zorganizować referendum w sprawie przyłączenia do Federacji Rosyjskiej - podała agencja AFP. W tym samym okresie podobne głosowanie chcą zorganizować kolaboranci z Chersonia. Od kilku tygodni Ukraińcy kontynuują kontrofensywę na wschodzie kraju, a Kreml wciąż zwleka z decyzjami politycznymi ws. terenów okupowanych.

Wojna w Ukrainie po ponad pół roku po pełnoskalowej inwazji Rosji znajduje się w fazie kontrofensywy wojsk podległych władzom w Kijowie. Od początku września udało im się odzyskać kontrolę nad ponad 6 tys. kilometrów kwadratowych na wschodzie i południu kraju. 

To pokrzyżowało plany Kremla wobec zorganizowania pseudoreferendum na terenach okupowanych. Miały one legitymizować aneksje tych obszarów. Pomimo ukraińskiej kontrofensywy takie głosowanie chcą przeprowadzić separatyści z Donbasu.

Pseudoreferendum w Donbasie. Podano datę

We wtorek wspierani przez Kreml separatyści ogłosili, że w dniach 23-27 przeprowadzą głosowanie ws. przyłączenia do Rosji. W ciągu ostatnich miesięcy apelowali oni do prezydenta Rosji Władimira Putina, aby w końcu zgodził się na aneksje tych obszarów. Kilka godzin później pseudoreferendum w tym samym okresie ogłosili rosyjscy kolaboranci z Chersonia na południu Ukrainy.

Na kilka dni przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę Putin uznał niepodległość tzw. republik ludowych w Doniecku i Ługańsku. Te nieuznawane na arenie międzynarodowej quasi państwa funkcjonują od 2014 r., kiedy rozpoczęła się pierwsza faza rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Kilka miesięcy wcześniej z powodzeniem Rosja anektowała Półwysep Krymski.

Naiwnym szantażem, groźbami i straszakami „referendów” nazwał szef gabinetu prezydenta Andrij Jermak wezwania rosyjskich władz okupacyjnych w Ukrainie do przeprowadzenia niezwłocznych referendów w sprawie przyłączenia okupowanych terenów do Rosji. 

„Naiwny szantaż groźbami i straszakami «referendów», «mobilizacji» ze strony tych, którzy umieją walczyć tylko z dziećmi i cywilami. Tak wygląda strach przed klęską. Wróg się boi, prymitywnie manipuluje. Ukraina rozwiąże problem rosyjski. Zagrożenie można zlikwidować tylko siłą” – napisał Jermak w Telegramie.

Z apelami do samozwańczych władz tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych o „niezwłoczne” referendum w sprawie przyłączenia ich do Rosji wystąpiły w poniedziałek „izby społeczne” tych separatystycznych tworów utrzymywanych przez Rosję. We wtorek ponowne wezwanie wystosowały władze okupacyjne na terytorium obwodu chersońskiego na południu Ukrainy.

Również we wtorek rosyjskie media powiadomiły, że samozwańczy lider tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej podpisał „ustawę” o referendum w sprawie włączenia do Rosji na prawach podmiotu federacji.

Amerykański Ośrodek Badań nad Wojną (ISW) ocenił, że te wezwania świadczą o tym, że ukraińska kontrofensywa wywołuje panikę wśród separatystów i niektórych sił na Kremlu. Propaganda rosyjska przekonuje, że anektując okupowane tereny, Moskwa mogłaby łatwiej grozić NATO odpowiedzią na ukraińskie ataki i miałaby „rozwiązane ręce”.

RadioZET.pl/AFP/PAP

C