Zamknij

Premier Słowenii o sporze Polski z UE. "W tej kwestii jestem po waszej stronie"

11.09.2021 10:54
Janez Jansa
fot. PAP

Premier Słowenii Janez Jansa zadeklarował, że w sporze Polski z Unią Europejską o kwestie łamania praworządności stoi po stronie Polski. Według niego prawo europejskie nie jest nadrzędne wobec konstytucji państw członkowskich.

We wtorek Komisja Europejska zapowiedziała, że wystąpi do Trybunału Sprawiedliwości UE o nałożenie kar finansowych na Polskę za nieprzestrzeganie decyzji Trybunału, który zobowiązał ją do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących uprawnień Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

KE zapowiedziała też rozpoczęcie wobec Polski procedury naruszenia prawa UE za niepodjęcie niezbędnych środków w celu pełnego wykonania wyroku TSUE, stwierdzającego, że polskie prawo w zakresie systemu dyscyplinarnego sędziów jest niezgodne z prawem unijnym.

Premier Słowenii o sporze Polski z UE: jestem po waszej stronie

Spór Polski z Brukselą skomentował premier Słowenii. Janez Jansa gościł w Polsce z okazji Forum Ekonomicznego w Karpaczu, gdzie otrzymał z rąk Mateusza Morawieckiego nagrodę Człowieka Roku 2020 FE. Polityk udzielił też wywiadu dla Wiadomości TVP.

Mówimy naszym kolegom w Brukseli: Obserwujemy to, co robi Polska, i widzimy ataki na nią. Zatem powiedzcie nam, jak rozwiązać sytuację. A oni milczą i nie dostrzegają problemów z praworządnością i wymiarem sprawiedliwości tam, gdzie one rzeczywiście występują. Dlatego w tej kwestii jestem po waszej stronie

Janes Jansa, premier Słowenii

Jak dodał, Słowenia również ma problemy strukturalne z wymiarem sprawiedliwości, które wynikają "z nie do końca przeprowadzonej transformacji". - Nasz system jest ciągle podobny do tego, który istniał w czasach komunizmu. [...] Musimy przeprowadzić podobną reformę co wy, nie mamy jednak do tego siły politycznej, bo zbliżają się wybory [czerwiec 2022 - przyp. red.] - przyznał Jansa, który od marca 2020 roku po raz trzeci w karierze piastuje urząd szefa słoweńskiego rządu.

W jego opinii "legislacja w państwie członkowskim UE powinna być w pewien sposób koordynowana w ramach europejskich, ale europejskie ramy prawne muszą być zgodne z krajową konstytucją". - Prawo europejskie nie jest nadrzędne wobec konstytucji danego państwa, zatem jest niedopuszczalne, żeby ktoś w Brukseli wydawał dekret niezgodny z waszą konstytucją, który musielibyście respektować. [...] - To oni muszą przestrzegać waszej konstytucji - powiedział polityk. 

RadioZET.pl/PAP