Premier wprowadził stan alarmowy przed wyborami. Zagrożeniem rosyjscy hakerzy

09.10.2019 09:03
Premier wprowadził stan alarmowy przed wyborami. Zagrożeniem rosyjscy hakerzy
fot. Lukasz Solski/East News

Premier Morawiecki wprowadził na czas wyborów stan alarmowy BRAVO CRP. Wiąże się to z przeciwdziałaniem zagrożeniom teleinformatycznym, związanym z organizacją wyborów.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Stan alarmowy beta CRP potrwa od jutrzejszej nocy, do nocy z poniedziałku na wtorek.

Zobacz także

Rząd chce zabezpieczyć nas wszystkich przed ewentualnymi atakami hakerów, którzy mogliby chcieć sparaliżować nie tylko ważne dla funkcjonowania państwa systemy informatyczne czy instytucje, ale też najważniejszy w tych dniach system przesyłania wyników wyborów.

Zobacz także

Wybory to bardzo drażliwy moment. Ślady działalności hakerów, na przykład z Rosji, obserwowano już w innych państwach przed wyborami europejskimi. Stąd właśnie dodatkowe środki zabezpieczające.

Rosyjscy hakerzy szczególnym zagrożeniem dla Polski

O szczególnym zagrożeniu dla Polski ze strony rosyjskich hakerów pisze w środę „Rzeczpospolita”. Jesteśmy wśród 20 krajów najbardziej narażonych na cyberataki. Szczególnie aktywni są u nas hakerzy rosyjscy. To pokłosie konfliktu na Ukrainie.

Zobacz także

„Za niemal co drugim atakiem hakerskim stoją grupy wspierane przez rządy, którym zależy m.in. na kradzieży wrażliwych danych, istotnych z punktu widzenia geopolitycznego – wynika z najnowszych danych firm Thales i Verint. Obie firmy przeprowadziły szczegółowe badania ataków cybernetycznych na świecie z ostatniego roku. Rezultaty są zaskakujące tym bardziej, że wśród kluczowych celów atakujących znalazła się Polska” – czytamy w Rzeczpospolitej.

Według gazety na top liście cyberprzestępców jest 12 państw z najwyższym PKB, w tym USA, Chiny, W. Brytania, Niemcy, Francja czy Japonia. Ale analitycy Thalesa wskazują, iż na szczycie listy są też kraje istotne z punktu widzenia geopolityki i gospodarki – w tym Polska (obok Korei Płd., Ukrainy czy Izraela).

Zobacz także

– Polska jest na 20. pozycji w rankingu krajów najbardziej narażonych na cyberataki – powiedział „Rz” Andrzej Bartosiewicz, dyrektor sprzedaży i rozwoju biznesu w obszarze cybersecurity w Thales Polska.

„Według badań ataki pochodzą głównie z Rosji. Często stanowią pokłosie konfliktu na Ukrainie. Najbardziej aktywna nad Wisłą jest grupa Black Energy, powiązana z rosyjskim wywiadem wojskowym, która w ub.r. uderzyła w firmy energetyczne i transportowe na Ukrainie i w Polsce” – podaje dziennik.

Zobacz także

Jak wyjaśnia „Rzeczpospolitej” Bartosiewicz, „to właśnie energetyka i transport są branżami, obok administracji rządowej i sektora finansowego, w które hakerzy celują najczęściej”.

– Dotyczy to zwłaszcza infrastruktury krytycznej – sieci energetycznych i linii kolejowych. Nie zawsze jednak chodzi o sparaliżowanie ich funkcjonowania. Ataki ograniczają się zazwyczaj do zbierania informacji i penetracji sieci. Gromadzony potencjał pozwala na skuteczne użycie go w ramach wojny hybrydowej – dodał.

 

RadioZET/RadioZET.pl/PAP/Rzeczpospolita