Zamknij

Prokurator: rodzina Trumpa to oszuści finansowi. Zarzuty o 250 mln dolarów

PAP
21.09.2022 20:56
Donald Trump z rodziną
fot. MANDEL NGAN/AFP/East News (ilustracyjne)

Prokurator generalna stanu Nowy Jork Letitia James oskarżyła w środę byłego prezydenta USA Donalda Trumpa o systematyczne podawanie nieprawdziwych wycen swoich nieruchomości. Zarzuca mu czerpanie zysków z "oszałamiającego" oszustwa. Wśród oskarżonych znalazły się również dzieci Trumpa.

Pozew w sprawie cywilnej stwierdza m.in. że były prezydent, jego firma Trump Organization i troje dorosłych dzieci Donalda Trumpa okłamywali kredytodawców i ubezpieczycieli przez ponad dekadę. Zawyżali wartość swoich aktywów o miliardy dolarów, aby uzyskać korzystne warunki finansowe, w tym niższe stopy procentowe. Nieuczciwe zyski sięgały zdaniem James ćwierć miliarda dolarów.

„Prokurator generalna, puentując tytuł znanej książki Trumpa, oceniła, że domaganie się pieniędzy, których się nie ma, nie jest «sztuką transakcji», lecz raczej «sztuką kradzieży»" – zauważył „The New York Times”. Jak podał dziennik na podstawie materiałów sądowych, roczne szacunkowe zapisy „dziko zawyżały wartość prawie każdej z jego (Trumpa) markowych nieruchomości”. Od Mar-a-Lago na Florydzie po Trump Tower oraz 40 Wall Street na Manhattanie, jedenaście rocznych sprawozdań finansowych Trumpa zawierało ponad 200 fałszywych i wprowadzających w błąd wycen aktywów.

Trump pozwany. Miał osiągnąć 250 mln dolarów nieuczciwych zysków

James zwróciła się do sędziego o wyznaczenie niezależnego inspektora nadzorującego praktyki finansowe rodzinnej firmy i odsunięcie Trumpów od kierowania nią. Prokurator domaga się też, aby byłemu prezydentowi i jego pozwanym dzieciom, Ericowi, Ivance i Donaldowi Trumpowi Jr zakazać pełnienia funkcji dyrektorów i innych wysokich stanowisk w jakiejkolwiek nowojorskiej firmie.

"NYT" zaznacza jednak, że zarzuty przeciwko Trumpowi mogą być trudne do udowodnienia. Wyceny nieruchomości są często subiektywne, a sprawozdania finansowe zawierają zastrzeżenie, że nie zostały poddane audytowi. Trump zaprzeczył zarzutom. Nazywał je "polowaniem na czarownice" i oskarżał demokratkę James o to, że kierują nią motywy polityczne.

Adwokatka Trumpa Alina Habba argumentowała, że pozew nie koncentruje się ani na faktach, ani na prawie, a raczej wyłącznie na wspieraniu agendy politycznej prokurator generalnej stanu Nowy Jork. - Jest zupełnie jasne, że prokuratur generalna przekroczyła swoje ustawowe uprawnienia, badając transakcje, w których nie doszło do absolutnie żadnego wykroczenia – cytuje Habbę stacja CNN.

RadioZET.pl/PAP - Andrzej Dobrowolski 

C