Zamknij

Putin spotkał się z Łukaszenką. Prezydent Rosji mówił o "wybuchu emocji"

28.05.2021 22:40
Łukaszenka, Putin
fot. Mikhail Klimentyev/SPUTNIK Russia/East News

Alaksandr Łukaszenka podczas piątkowego spotkania z prezydentem Rosji Władimirem Putinem w Soczi oskarżył Zachód o próby "zdestabilizowania" sytuacji na Białorusi. Rosyjski przywódca obiecał mu wsparcie w sporze z Unią Europejską.

Alaksandr Łukaszenka na początku spotkania z Władimirem Putinem oświadczył, że "trwa próba zdestabilizowania sytuacji, tak jak w sierpniu 2020 roku, kiedy na Białorusi rozpętał się bezprecedensowy ruch protestacyjny przeciwko władzy".

Łukaszenka powiedział prezydentowi Rosji, że przekaże mu poufne dokumenty, dotyczące incydentu z samolotem linii Ryanair, który w niedzielę został zmuszony do lądowania w Mińsku. Jego zdaniem dokumenty te pomogą rosyjskiemu przywódcy zrozumieć, co naprawdę się wydarzyło.

- Zawsze jest ktoś, kto sprawia nam problemy. Znasz ich, poinformuję cię o wszystkim - powiedział Łukaszenka, zwracając się do Putina. - Przywiozłem dokumenty, żebyś zrozumiał, co się dzieje - dodał. 

Putin obiecuje Łukaszence wsparcie w sporze z UE

Władimir Putin z kolei wyraził zadowolenie z "konkretnych rezultatów" zbliżenia Moskwy z Mińskiem. - Budujemy wzmocnioną Unię między Rosją a Białorusią - powiedział rosyjski prezydent. - Zdecydowanie idziemy w tym kierunku […] i ta praca już przynosi konkretne rezultaty dla naszych obywateli - stwierdził.

Jak pisze agencja Reuters, Moskwa cały czas uważa, że Białoruś wykazała gotowość do przejrzystości w sprawie samolotu i określiła reakcję Zachodu jako "szokującą", a minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oskarżył UE o "demonizowanie" władz w Mińsku.

Według Putina reakcja Zachodu na "incydent" była "wybuchem emocji". - Kiedyś zmusili samolot prezydenta Boliwii do lądowania i zabrali go z samolotu i nic, cisza - powiedział Putin, odnosząc się do wydarzenia z 2013 roku, w którym samolot boliwijskiego prezydenta Evo Moralesa został zmuszony do lądowania w Austrii. Przyczyną były pogłoski, iż na pokładzie maszyny może znajdować się poszukiwany przez USA informatyk Edward Snowden.

Wcześniej w piątek UE została oskarżona o "nieodpowiedzialne" zachowanie przez rzeczniczkę rosyjskiej dyplomacji Marię Zacharową, która stwierdziła, że żądanie omijania białoruskiej przestrzeni powietrznej "zagraża bezpieczeństwu pasażerów".

RadioZET.pl/PAP