Rosja znów z prawem głosu w Radzie Europy. Oburzenie w Europie Wschodniej

27.06.2019 15:22
Rosja znów z prawem głosu w Radzie Europy. Oburzenie w Europie Wschodniej
fot. Twitter/Daniel Holtgen

Przywrócenie Rosji w skład Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy odbierane jest w państwach Europy Wschodniej jako zwiastun uspokajania agresora. Delegacje Polski, Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy opuściły posiedzenie ostatniej rady. Komentatorzy wieszczą kolejne „Monachium”, dając do zrozumienia, że Rosja ma wolną rękę w sprawie krajów Europy Wschodniej.

Rosja wraca z prawem głosu na Radę Europy. Zadecydowała o tym większość parlamentarzystów z krajów członkowskich. Za było 118 członków rady, przeciw 62, a 10 wstrzymało się od głosu.

W kontekście naczelnej idei RE, jaką są prawa człowieka, ta decyzja odbierana jest jako międzynarodowy skandal. Obie strony politycznego sporu w Polsce są zgodne – decyzja z poniedziałkowej nocy budzi w Europie demony przeszłości.

Przywrócenie Rosji prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnym RE to problem dla tej organizacji jako strażnika demokracji liberalnej. Zwłaszcza dla działających w ramach RE Komisji Weneckiej i ETPCz.

senator PO Bogdan Klich, w rozmowie z PAP

Polski delegat i wiceszef Zgromadzenia Parlamentarnego RE Włodzimierz Bernacki (PiS) informował, że w piątek spotka się z szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim. Jutro poznamy też stanowisko Polski i naszej delegacji ws. przywrócenia prawa głosu Rosji.

Oburzenia nie kryje brytyjski „The Times”. Gazeta skrytykowała Radę Europy, oskarżając instytucję o rezygnację z realizacji jej naczelnego idei. Z kolei były szef ukraińskiego MSZ mówi wprost o kolejnym ugłaskiwaniu agresora, na wzór III Rzeszy.

Wobec Rosji trzeba stosować takie sankcje, które byłyby dla niej odczuwalne. Dlaczego nie wykluczyć Moskwy z globalnego systemu bankowego i finansowego SWIFT? Są też inne narzędzia, które rzuciłyby gospodarkę rosyjską na kolana. Na Zachodzie nie ma woli politycznej do walki z Kremlem.

Borys Tarasiuk, b. szef ukraińskigo MSZ, dla „Rzeczpospolitej”

Pytany o nastroje w Europie odparł, co myśli o nastawieniu Europejczyków: „Niech powiedzą Ukrainie: walczcie z Rosją własnymi siłami, to wasza sprawa. Przecież to nowy układ monachijski. Polityka uspokojenia agresora doprowadziła do II wojny światowej”.

Decyzja o zawieszeniu prawa głosu delegacji rosyjskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym zapadła 10 kwietnia 2014 roku i była odpowiedzią na aneksję Krymu przez Rosję.

RadioZET.pl/The Times/Rp.pl