Zamknij

Nie żyje lekarz Nawalnego. Zmarł nagle w wieku 55 lat

PAP
05.02.2021 07:50
Aleksiej Nawalny
fot. PAP/EPA/MOSCOW CITY COURT PRESS SERVICE HANDOUT

Nie żyje lekarz, który leczył Aleksieja Nawalnego w Omsku podczas otrucia nowiczokiem - informuje stacja CNN. Sergiej Maksimiszyn zmarł nagle w wieku 55 lat - poinformował szpital w Omsku.

Nie żyje lekarz, który leczył Aleksieja Nawalnego. Sergiej Maksimiszyn był zastępcą głównego anestezjologa i lekarza resuscytacji w szpitalu w Omsku. To tam 20 sierpnia 2020 r. trafił Nawalny. Później wyszło na jaw, ze rosyjski opozycjonista został otruty nowiczokiem – środkiem bojowym, porażającym układ nerwowy.

Informację o śmierci lekarza, który leczył Nawalnego, podał omski szpital. Poinformowano, że mężczyzna zmarł "nagle". - Wiedział więcej niż ktokolwiek inny o stanie Aleksieja. Nie mogę odrzucić możliwości celowego działania – miał powiedzieć stacji CNN Leonid Wołkow, szef sztabu Nawalnego. Sergiej Maksimiszyn był szefem zespołu, który ratował Nawalnego i podjął decyzję o wprowadzeniu go w stan śpiączki farmakologicznej. Jak podkreślił, rosyjski system opieki zdrowotnej jest „w tragicznym stanie” a sam Wołkow wątpi, że ws. Maksimiszyna zostanie wszczęte śledztwo.

Nie żyje lekarz Aleksieja Nawalnego. Zmarł nagle, w wieku 55 lat

Aleksiej Nawalny – rosyjski opozycjonista, skazany w tym tygodniu przez sąd w Moskwie na 2 lata i 8 miesięcy łagru, zaapelował do swoich zwolenników, by nie dali się zastraszyć, i wyraził przekonanie, że mogą uwolnić Rosję od "złodziei" u władzy. "Po raz kolejny apeluję: nie dajcie się zastraszyć. Nie dajcie się oszukać iluzją siły i twardości. Jaka to siła, skoro muszą potajemnie truć ludzi i bezprawnie ich więzić? Gdzie ich ogólnonarodowe poparcie, jeśli mogą wygrywać wybory tylko nie dopuszczając do nich niezależnych kandydatów […]?" – napisał Nawalny na swoim profilu na Instagramie. Wyraził przekonanie, że prezydent Rosji Władimir Putin i jego współpracownicy tylko bazując na ludzkim strachu mogą utrzymywać władzę, wykorzystując ją do osobistego bogacenia się. "Ale my, przezwyciężywszy ten strach, możemy uwolnić swoją Ojczyznę od garstki złodziei-okupantów. I zrobimy to. To nasz obowiązek. Dla siebie i przyszłych pokoleń" – oznajmił Nawalny. Dodał, że to, co się z nim dzieje od chwili, gdy zszedł z trapu samolotu w Moskwie, jest zemstą Putina za to, że przeżył i ośmielił się wrócić.

Aleksiej Nawalny został w 2014 roku skazany na 3,5 roku pozbawienia wolności w zawieszeniu za domniemaną malwersację funduszy francuskiej firmy kosmetycznej Yves Rocher. Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał w 2017 roku, że proces ten był niesprawiedliwy i nakazał wypłacenie odszkodowania Nawalnemu i jego bratu Olegowi. Sąd w Moskwie we wtorek zadecydował jednak, że wyrok w zawieszeniu zostanie zamieniony na karę pozbawienia wolności. Nawalny ma spędzić w kolonii karnej 2 lata i osiem miesięcy (na poczet kary zaliczono mu 10 miesięcy spędzone w 2014 r. w areszcie domowym). Na protestach, których uczestnicy domagali się jego uwolnienia, tylko w ostatnią niedzielę zatrzymano ponad 5 tys. osób, zaś w związku z jego wtorkowym procesem - kolejnych 1,4 tys.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/CNN/Onet/PAP