Zamknij

Rosjanie już wprost grożą Polsce atakiem taktyczną bronią jądrową. "Idealny cel"

26.09.2022 08:03

Członek rosyjskiej Dumy i były dowódca Południowego Okręgu Wojskowego Andriej Gurulew zagroził Polsce użyciem taktycznej broni jądrowej. We wpisie na Telegramie wskazał możliwy cel takiego ataku oraz odrzucił pomysł, aby Rosja uderzyła bronią jądrową na terytorium Ukrainy. "Mieszkają tam nasi ludzie" - stwierdził.

Andriej Gurulew
fot. Telegram/Andriej Gurulew, HANDOUT/AFP/East News

Kreml wrócił do strategii nuklearnego szantażu po klęsce odniesionej na początku września, gdy ukraińskiej armii udało się wyzwolić większą część obwodu charkowskiego. Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow na sobotniej konferencji prasowej po wystąpieniu na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ w Nowym Jorku zasugerował, że Rosja może użyć broni jądrowej, jeśli zaatakowane zostaną okupowane ukraińskie terytoria, które Moskwa chce zaanektować w wyniku pseudoreferendów. 

- Nasz kraj ma doktrynę "O podstawach polityki państwowej Federacji Rosyjskiej w dziedzinie odstraszania nuklearnego". To jest otwarty dokument, wszystko w nim jest napisane. Zachęcam do ponownego przyjrzenia się absolutnie jasnym przypadkom, w których dopuszczamy użycie broni jądrowej - powiedział szef rosyjskiej dyplomacji.

Gurulew grozi uderzeniem jądrowym na terytorium Polski

- Wszystkie terytoria Federacji Rosyjskiej, które mogą zostać objęte rosyjską Konstytucją, będą oczywiście pod pełną ochroną państwa, jest to całkowicie naturalne. Wszystkie prawa, doktryny, koncepcje i strategie Federacja Rosyjska będzie mogła zastosować na całym jej terytorium - dodał.

Jeszcze dalej niż szef MSZ Rosji poszedł członek rosyjskiej Dumy Andriej Gurulew. Polityk już wcześniej w państwowej telewizji groził m.in. zniszczeniem Londynu. Teraz zapowiedział możliwość dokonania ataku jądrowego na terytorium Polski. Jedocześnie odrzucił pomysł, by tego typu broń wykorzystać przeciw Ukrainie. 

“Ich bzdury nie mają nic wspólnego z obecną sytuacją. Jaki jest dla nas sens użycia broni jądrowej w Ukrainie? Mamy wszelkiego rodzaju nienuklearne środki, aby odnieść sukces i wygrać. Nie rozumiem tego myślenia. Pilnie potrzebna jest strategiczna operacja, aby zniszczyć ważne obiekty, trzeba zacząć właśnie od tego, a dopiero potem wszystko inne! Po drugie, nasi ludzie nadal mieszkają w Ukrainie, nie używamy tam broni jądrowej” - napisał deputowany rosyjskiej Dumy na Telegramie.

Gurulew stwierdził, że Rosja mogłaby zaatakować wojska NATO na terytorium naszego kraju. “Widać, że są skłonni przemieszczać wojska NATO w Polsce do granicy z Ukrainą. To tam, jeśli się pojawią, będzie idealny cel dla taktycznej broni jądrowej, aby nikt inny nigdy tego nie spróbował” - odgrażał się Rosjanin. 

Polityk dodał, że “obawia się prowokacji Zachodu z użyciem broni jądrowej w Ukrainie”. “Kiedy dojdzie do wybuchu nuklearnego, sam diabeł nie dowie się, skąd się (wybuch – red.) wziął, ale obwinią Rosję. Pojawiają się groźby o zniszczeniu Floty Czarnomorskiej, ale to też jest dalekie od rzeczywistości, nikt z nas nie będzie czekał, aż nasze pozycje zostaną zaatakowane” - napisał Gurulew. 

Stany Zjednoczone ostrzegły Moskwę, że jakiekolwiek użycie broni jądrowej w Ukrainie spotka się z “katastrofalnymi konsekwencjami”. - Jeśli Rosja przekroczy tę linię, będą katastrofalne konsekwencje dla Rosji. Stany Zjednoczone zareagują zdecydowanie - powiedział w niedzielę Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, cytowany przez Reutersa.

loader

RadioZET.pl/Reuters