Zamknij

"Równie dobrze może ogłosić aneksję Księżyca czy Marsa". Świat reaguje na przemówienie Putina

30.09.2022 18:11

Świat reaguje na szokujące wystąpienie Władimira Putina, który w piątek ogłosił aneksję części Ukrainy. "Wszystkie terytoria nielegalnie okupowane przez rosyjskich najeźdźców są ziemią ukraińską i zawsze będą częścią tego suwerennego państwa" - oświadczyła szefowa KE Ursula von der Leyen. "Polska potępia rosyjskie próby aneksji terytorium Ukrainy i nigdy ich nie uzna" - napisał prezydent Andrzej Duda.

Władimir Putin
fot. PAP/EPA/GRIGORY SYSOEV / SPUTNIK / KREMLIN POOL

Władimir Putin wygłosił w piątek na Kremlu szokujące przemówienie. Stek kłamstw przerywany był owacją. - Podjęliśmy decyzję o włączeniu Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej, a także obwodów chersońskiego i zaporoskiego w skład Federacji Rosyjskiej - oświadczył. Jak dodał, decyzję władz Rosji "popierają miliony ludzi".

Putin ogłasza aneksję części Ukrainy. Świat reaguje

Rząd Ukrainy zareagował w oczywisty sposób. "Suwerenność Ukrainy rozciąga się na całe jej terytorium. Granice Ukrainy są integralne i nienaruszalne" — brzmi oświadczenie władz.

Prezydent Wołodymyr Zełenski również dał jasny sygnał, że Kijów nie akceptuje decyzji Rosji. Poinformował, że Ukraina złoży wniosek o przystąpienie do NATO w ramach przyśpieszonej procedury. — Nie zwracamy uwagi na tych, którzy muszą brać tabletki — napisał z kolei w reakcji na ceremonię na Kremlu Andrij Jermak, szef gabinetu prezydenta.

Wystąpienie Putina, zapowiadane od kilku dni, nie przeszło również bez echa wśród światowych liderów. Postanowienie Moskwy wywołało liczne reakcje zachodnich polityków, którzy podkreślili, że przeprowadzone w ostatnich dniach pseudoreferenda były rażącym złamaniem prawa międzynarodowego i nie miały nic wspólnego z demokratycznymi procedurami.

"Stanowczo odrzucamy i jednoznacznie potępiamy bezprawną aneksję przez Rosję obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego" – przekazali we wspólnej deklaracji przywódcy 27 państw Unii Europejskiej.

"Wszystkie terytoria nielegalnie okupowane przez rosyjskich najeźdźców są ziemią ukraińską i zawsze będą częścią tego suwerennego państwa" - oświadczyła szefowa KE Ursula von der Leyen.

- Integralność terytorialna i suwerenność Ukrainy nie podlegają negocjacjom - przekazał po ogłoszeniu przez Kreml aneksji części terytorium Ukrainy wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych Josep Borrell.

Nie mogło zabraknąć także reakcji Polski. Prezydent Andrzej Duda napisał w piątek na Twitterze, że Polska potępia rosyjskie próby aneksji terytorium Ukrainy i nigdy ich nie uzna. "Będziemy dalej wspierać Obrońców Ukrainy i jej naród, aż do wyparcia agresora" - zapewnił.

- Równie dobrze Putin może ogłosić aneksję Księżyca czy Marsa. Nie ma to żadnego praktycznego znaczenia z punktu widzenia prawa międzynarodowego - stwierdził w rozmowie z PAP szef gabinetu prezydenta Paweł Szrot.

"Szowinizm, nienawiść i stwierdzenia w stylu nazistowskim"

- Działania Federacji Rosyjskiej to pogwałcenie podstawowych zasad prawa międzynarodowego. Wzywamy członków społeczności międzynarodowej do nieuznawania legalności pseudoreferendów oraz ich "wyników" - oświadczył rzecznik rządu Piotr Müller, komentując decyzję Władimira Putina.

"Ogłoszenie aneksji części terytorium Ukrainy przez Rosję jest rażącym naruszeniem podstawowych zasad prawa międzynarodowego" - stwierdzono w wydanym w piątek oświadczeniu Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), które podpisał przewodniczący organizacji Zbigniew Rau, sekretarz generalna OBWE Helga Maria Schmid i sekretarz Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Roberto Montella.

Tymczasem w Łotwie do MSZ wezwano ambasadora Rosji w tym kraju w związku z "bezprawnymi działaniami Federacji Rosyjskiej" dotyczącymi okupacji i aneksji kilku ukraińskich regionów. Łotewski minister spraw zagranicznych Edgars Rinkeviczs ocenił, że wystąpienie prezydenta Rosji było pełne "szowinizmu, nienawiści i stwierdzeń w stylu nazistowskim".

- Rosyjska aneksja czterech ukraińskich regionów "nie ma żadnej wartości prawnej i politycznej" - oznajmiła w piątek liderka partii Bracia Włosi, kandydatka na premiera po niedzielnych wyborach parlamentarnych Giorgia Meloni. Referenda przeprowadzone na okupowanych przez Rosję terenach nazwała "farsą".

loader

RadioZET.pl/PAP/Twitter