Zamknij

Czarnecki jeździł do Brukseli rozbitym kabrioletem? Zawiadomiono prokuraturę

07.08.2020 09:56
Ryszard Czarnecki
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Ryszard Czarnecki jeździł zezłomowanym autem z Jasła do Brukseli? Tak wynika z doniesień „Rzeczypospolitej”. Gazeta ponadto podaje, że europoseł PiS mógł wyłudzić aż 100 tysięcy złotych na tzw. "kilometrówkach". Dziennikarze ustalili też, że Ryszard Czarnecki nigdy nie mieszkał w Jaśle.

Ryszard Czarnecki, europoseł z ramienia PiS miał jeździć z Jasła do Brukseli rozbitym kabrioletem? Tak wynika z doniesień "Rzeczypospolitej". Polityk , według europejskich śledczych, miał nierzetelnie rozliczać swoje przejazdy. Zdaniem unijnych urzędników Ryszard Czarnecki pobrał nienależne mu 100 tysięcy euro w ciągu ostatnich 9 lat – pokrywające koszty podróży służbowych i diety. Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF) zawiadomił polską prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa.

Zobacz także

Według "Rzeczypospolitej" zarzuty ze strony Unii Europejskiej dotyczą lat 2009-2018 – wówczas Ryszard Czarnecki był wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego. Ponadto – jak wykazali urzędnicy OLAF – Czarnecki w rozliczeniu podróży służbowych miał utrzymywać, że do Brukseli dojeżdżał autem z Jasła, gdzie miał mieszkanie po matce, która zmarła w 2005 roku. Zdaniem unijnych śledczych, jest to nieprawda. Ryszard Czarnecki nigdy nie mieszkał w Jaśle, tylko w Warszawie. Dodatkowo miasto to, znajdujące się w województwie podkarpackim, nigdy nie było jego okręgiem wyborczym.

Odległość z Jasła do stolicy to ok. 340 km, więc o taki dystans Czarnecki miał powiększać "kilometrówkę", a w efekcie wypłacano mu większą sumę za przejazd

- czytamy w "Rzeczypospolitej".

Zobacz także

Uwagę przykuwa jeszcze inny, znaczący fakt. Funkcjonariusze OLAF wykazują, że Ryszard Czarnecki podróżował służbowo samochodami, które…nie należały do niego. W trakcie śledztwa wyszło na jaw, że właściciele wskazanych przez europosła PiS pojazdów zaprzeczali, by kiedykolwiek pożyczali je politykowi. Jako przykład "Rzeczpospolita" podaje, że Ryszard Czarnecki miał w 2012 r. jeździć autem, które właściciel przekazał na złom z powodu poważnych uszkodzeń w 2001 roku. Z kolei właściciel innego samochodu, którym miał rzekomo jeździć Czarnecki, stwierdził, że nigdy żadnego posła nie przewoził, nie zna i nigdy nie prowadził żadnych usług transportowych. Zdaniem OLAF, przykładów takich sytuacji ma być znacznie więcej.

Zobacz także

Tak było np. z fiatem punto cabrio – w rozliczeniu Czarnecki wpisał, że podróże nim odbywał w lutym 2012 roku. Tymczasem właściciel pojazdu stwierdził, że samochód 11 lat wcześniej – w roku 2001 – został rozbity na tyle poważnie, że nie nadawał się do jazdy i został... zezłomowany

- czytamy w gazecie.

Ryszard Czarnecki: jestem spokojny co do finału tej sprawy

Ryszard Czarnecki w rozmowie z "Rzeczpospolitą" skomentował te zarzuty. Stwierdził, że  "jest spokojny, co do finału tej sprawy".

Wbrew temu, co podawały niektóre media, Parlament Europejski przyjął wszystkie moje rozliczenia i ich nie kwestionował, więc musiały spełniać kryteria i spełniały. Wątpliwości OLAF dotyczyły dwóch kadencji wstecz

- powiedział.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/Rzeczpospolita