Zamknij

Superwtorek w USA. Joe Biden wygrywa w większości stanów

04.03.2020 11:26
Joe Biden
fot. PAP

B. wiceprezydent USA Joe Biden wygrał prawybory Demokratów w większości stanów głosujących w tzw. superwtorek. Jego jedynym poważnym rywalem w walce o partyjną nominację w listopadowych wyborach prezydenckich był senator Bernie Sanders, który zwyciężył w prawyborach w Kalifornii.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W nocy z wtorku na środę Amerykanie zakończyli głosowanie w superwtorku, czyli prawyborach prezydenckich w kilkunastu stanach. Jako ostatnie lokale wyborcze zamknięto w Kalifornii - stanie o największej liczbie ludności i delegatów. Sondaże exit poll wskazują, że wygrał tam Sanders. Socjalistyczny senator okazał się też najlepszy w Kolorado, Utah i swoim rodzimym stanie - Vermoncie.

W większości stanów w superwtorek zwyciężał jednak Biden - 77-letni doświadczony polityk okazał się najlepszy w Alabamie, Arkansas, Massachusetts, Minnesocie, Karolinie Północnej, Oklahomie, Tennessee, Teksasie i Wirginii. Trwa zacięta walka o wygraną w Maine.

Zobacz także

Dopiero po przeliczeniu wszystkich głosów z 14 stanów z superwtorku poznamy, ilu dokładnie delegatów mają poszczególni pretendenci do nominacji partyjnej Partii Demokratycznej w wyborach prezydenckich.

Po przeliczeniu części głosów "New York Times" przyznaje 244 delegatów z superwtorku Bidenowi, 177 - Sandersowi, 9 - senator Elizabeth Warren, 8 - miliarderowi Michaelowi Bloombergowi i jednego - kongresmence Tulsi Gabbard. To łącznie jednak jedynie 439 z 1338 delegatów, którzy byli we wtorek w stawce.

Z uwagi na niższe od sondażowych wyniki Bloomberga wiele wskazuje na to, że walka o nominację rozegra się między Bidenem i Sandersem.

Zobacz także

Ten drugi już we wtorek pośrednio atakował byłego wiceprezydenta. "Nie można pokonać (prezydenta USA Donalda) Trumpa taką samą, starą polityką - mówił Sanders na wiecu w Vermont. "Potrzebujemy nowej polityki, która przyciągnie do naszej partii klasę robotniczą i młodych ludzi (...)" - dodawał.

Swojego rezultatu bronił natomiast Bloomberg. "Bez względu na to, ilu delegatów dziś uzyskamy, zrobiliśmy coś, o czym nikt nie myślał, że jest możliwe. W zaledwie trzy miesiące od 1 proc. w sondażach staliśmy się poważnym pretendentem" - mówił na wiecu na Florydzie.

Zobacz także

"Największy dziś przegrany to zdecydowanie +Mini+ Mike Bloomberg. Jego +polityczni+ konsultanci wzięli go na przejażdżkę. 700 mln dolarów psu na budę, nie ma teraz nic oprócz pseudonimu Mini Mike i całkowitego zniszczenia swojej reputacji. Tak trzymaj Mike!" - napisał na Twitterze w reakcji na pierwsze wyniki z prawyborów prezydent Doanld Trump.

W 2016 roku w superwtorku Demokratów zwyciężyła Hillary Clinton

Wygrana w superwtorku może mieć decydujące znaczenie dla całego wyścigu o prezydencką nominację Demokratów, gdyż ze stanów tych, bardzo różnych pod względem geograficznym i społecznym, pochodzi ponad jedna trzecia delegatów na ich konwencję partyjną.

W 2016 roku w superwtorku Demokratów zwyciężyła Hillary Clinton. Wygrała ona w siedmiu stanach, a Sanders w czterech. Ostatecznie to właśnie ona otrzymała partyjną nominację, lecz w wyborach przegrała z Trumpem.

Zobacz także

U Republikanów nominacja jest formalnością - partia ta z pewnością wystawi w wyborach urzędującego prezydenta. We wtorek Trump, który de facto nie ma wewnątrzpartyjnego konkurenta, uzyskał poparcie delegatów z kolejnych stanów, w tym m.in. z Kalifornii.

RadioZET.pl/PAP